Autor:redakcja
  02.02.2024 godz. 10:40

Michał Winiarski po meczu w Pucharze CEV: Resovia była od nas lepsza


Asseco Resovia w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu CEV pokonała Aluron CMC Wartę Zawiercie 3:0.  - Jesteśmy w ciężkiej sytuacji ale nie niemożliwej - uważa Michał Winiarski, trener Aluronu CMC Warty Zawiercie.

 - Przegraliśmy 0:3 i w rewanżu będziemy robić wszystko, żeby wygrać za trzy punkty w Sosnowcu – mówi Michał Winiarski, szkoleniowiec Aluron CMC Warty. - Resovia zagrała kapitalne spotkanie, my natomiast nie wykorzystaliśmy swoich momentów, szczególnie w pierwszy secie. Mieliśmy więcej obron, dużo więcej kontrataków, ale nie były one na tyle skuteczne jak rywali. W tym była największa różnica. Na pewno nasza zagrywka nie była tak skuteczna, ale rywale przyjęli wiele trudnych serwisów i na wysokiej piłce skończyli. My natomiast dobrze przyjmowaliśmy zagrywkę z wyskoku przeciwnika i jeśli chodzi o przyjęcie chyba nawet procentowo wyszliśmy lepiej od Resovii. Najwięcej problemów mieliśmy z zagrywką flotową.

Zespół z Zawiercia miał spore problemy z blokiem rywali. Resoviacy tym elementem zdobyli aż 14 pkt., a podopieczni trenera Winiarskiego zaledwie pięć. - Jak się gra od siatki poza trzecim metrem, to wiadomo, że jest podwójny albo potrójny blok i zawsze dla atakującego jest dużo trudniej. Mieliśmy świadomość, że Resovia dysponuje dobrym blokiem, natomiast jak piłka jest daleko od siatki, to już nie chodzi o rozpisanie, a naszą grę w ataku - tłumaczy Winiarski. W trakcie trzeciego szkoleniowiec Aluronu CMC Warty, podobnie jak i cały zespół z Zawiercia, miał pretensje do arbitrów w jednej z akcji. - Mieliśmy swój moment w trzecim secie. Pierwszy raz widziałem piłkę odbitą dyszlem uznaną jako rzuconą i to tyle w tej kwestii… Przegraliśmy, bo Resovia była lepsza od nas – dodaje. 

Rewanżowy mecz rozegrany zostanie w hali w Sosnowcu, w której na co dzień zespół z Zawiercia nie gra. W Pucharze CEV spisuje się w niej jednak bardzo dobrze – wygrywa mecz za meczem nie tracąc nawet seta.

Utrudnieniem jest to, że nie trenujemy tam i w pewnym sensie gramy na innym terenie. Nasza hala w Zawierciu jest dużym atutem, aczkolwiek w Sosnowcu gra się nam dobrze. Na pewno czeka nas trudny bój. Jesteśmy w ciężkiej sytuacji ale nie niemożliwej. Mamy dobre wspomnienia z Sosnowca i rewanż jest sprawą otwartą – kończy Winiarski.

Rewanż rozegrany zostanie w Sosnowcu 8 lutego o godz. 19.45.