Siatkarskieligi app

Aktualności

Gwiazdy AL-KO Superpucharu 2025 błyszczą na mistrzostwach świata

Aż ośmiu graczy z BOGDANKI LUK Lublin i JSW Jastrzębskiego Węgla, którzy już 5 listopada zmierzą się katowickim Sporku w starciu o AL-KO Superpuchar Polski, walczy o laury w trakcie mistrzostw świata siatkarzy, które rozgrywane są na Filipinach. – Czuję się bardzo dobrze. Myślę, że nawet teraz mam lepszą formę niż wtedy we Włoszech, gdy po raz ostatni byłem na mundialu. Wówczas było wicemistrzostwo, a teraz niech będzie mistrzostwo. Pracujemy, żeby tak się stało i czekam na to – mówi Wilfredo Leon, przyjmujący reprezentacji Polski i BOGDANKI LUK Lublin.

Tutaj znajdziesz SWOJE wejściówki na wyjątkowy mecz w Spodku

Reprezentacja Polski zakończyła fazę grupową mistrzostw z trzema wygranymi i bardzo pewnie awansowała do 1/8 finału. W niej zmierzy się z reprezentacją Kanady. Co ciekawe, w składach obu ekip będzie aż pięciu graczy mistrzów Polski BOGDANKI LUK Lublin – Marcin Komenda, Wilfredo Leon i Kewin Sasak oraz po drugiej stronie Fynnian McCarthy i Daenan Gyimah.



– Trudno jest mi powiedzieć, na jakim poziomie jest ta grupa, z którą się teraz łączymy, bo tam też były niespodzianki. Odpadła przecież Japonia, która teoretycznie była faworytem do awansu. Trudno mi ocenić, czy zespoły, które wyszły z naszej grupy są mocniejsze, czy właśnie Turcy i Kanadyjczycy, więc jestem bardzo ciekawy tych pojedynków. Mam nadzieję, że my już sobie poradzimy z tymi rywalami – mówi Marcin Komenda przed sobotnim meczem (początek o godz. 14 czasu polskiego) z Kanadą.

W reprezentacji Kanady, z którą Polacy zmierzą się w sobotę w 1/8 finału, gra obecnie dwóch środkowych BOGDANKI LUK Lublin, czyli klubowych kolegów Komendy. Są to Fynnian McCarthy, który ma za sobą świetny sezon w PlusLidze i Daenan Gyimah, który dopiero zadebiutuje w polskich rozgrywkach. Jak tą wewnętrzną rywalizację z kolegami klubowymi postrzega rozgrywający mistrzów Polski?

– Na pewno spotkam znajome twarze, bo w przeszłości grałem też w jednym zespole z Nicholasem Hoagiem [w Asseco Resovii w sezonie 2019/2020 – przyp. red.], czyli kolejnym zawodnikiem z podstawowego składu Kanady. Myślę, że to będzie trudny pojedynek, bo to też jest fizyczny zespół, który na pewno będzie robił wszystko, żeby nas odrzucić od siatki, no bo to jest jedyna recepta na nas. Jeżeli my sobie dobrze przyjmiemy, to na pewno bardzo ciężko się przeciwko nam gra i Kanadyjczycy będą to robić, więc spodziewamy się kolejnego trudnego spotkania. Tak sobie myślę, że może dobrze, że z Holandią mieliśmy trudny pojedynek, bo jesteśmy dzięki temu lepiej przygotowani na kolejne ciężkie starcie. Teraz już albo wygrywamy i gramy dalej, albo odpadamy, więc na pewno będzie dużo emocji, dużo nerwów po obu stronach siatki i jestem ciekawy, szczerze mówiąc, rozstrzygnięć poszczególnych meczów. Mam nadzieję, że my awansujemy do tej decydującej fazy turnieju, a na inne zespoły będziemy patrzeć z zainteresowaniem, bo te mistrzostwa naprawdę pokazują, że jest ciekawie – kończy rozgrywający reprezentacji Polski

Kewin Sasak, który debiutuje na mundialu, podkreśla że teraz najważniejsza część rywalizacji: – Myślę, że dla mnie jak i chłopaków, którzy też pierwszy raz są na takim turnieju, to też jest takie przetarcie się przed następnymi meczami. Jestem zadowolony, że miałem szansę wyjść w podstawowym składzie i zagrać. Gdzieś to doświadczenie na pewno się przyda, bo też wiemy, że ten turniej jest długi i muszą wszyscy być pod prądem i w gotowości, bo nigdy nie wiadomo kto będzie musiał wejść i wspomóc drużynę w jakimś cięższym momencie – dodaje atakujący reprezentacji Polski i BOGDANKI LUK.



Przypomnijmy, że już 5 listopada szykuje się prawdziwe święto kobiecej i męskiej siatkówki w katowickim Spodku. Przed rokiem, w magicznym Spodku, w trakcie AL-KO Superpucharu Polski na trybunach zasiadło aż 9356 kibiców. W tym roku na kibiców czeka jeszcze więcej atrakcji, bo zagrają zarówno panie, jak i panowie. Już 5 listopada w Katowicach czekają nas starcia najlepszych z najlepszych. Mamy dla Was – najlepszych kibiców na świecie – bilety w trakcyjnych cenach, które zaczynają się już od 29 złotych.



Najpierw, o godz. 17.30, rozpocznie walka o pierwsze trofeum w sezonie ekip zawodowej ligi siatkarskiej kobiet. Zmierzą się mistrzynie KS Developres Rzeszów z ŁKS-em Commercecon Łódź. W składach obu drużyn mamy siatkarki z biało-czerwonej drużyny Stefano Lavariniego.

– Kapitalnie ogląda się najlepszą siatkówkę w wypełnionym Spodku, tego spodziewamy się także w tym roku – mówi Artur Popko, prezes Polskiej Ligi Siatkówki. – Liczymy że fani tłumnie wypełnią ten wspaniały, historyczny obiekt. Chcemy, by nasze najważniejsze mecze były już na stałe rozgrywane w obiektach, które pozwalają stworzyć niepowtarzalną atmosferę wielkiego święta siatkówki, zarówno przez kobiece, jak i męskie zespoły – dodaje prezes.

A już o godz. 20.30 rozpocznie się stracie mistrzów Polski BOGDANKI LUK Lublin ze zdobywcami TAURON Pucharu Polski - JSW Jastrzębskim Węglem. W meczu zaprezentuje się masa gwiazd kilku reprezentacji, z Wilfredo Leonem na czele i ośmioma zawodnikami z mundialu.

Przypomnijmy, że mecz o AL-KO Superpuchar Polski to tradycyjne starcie mistrza ze zdobywcą TAURON Pucharu Polski, odbywające się przed lub na początku każdego z sezonów ligowych (od 2012 roku pod egidą Polskiej Ligi Siatkówki). Przed rokiem triumfowała w Spodku ekipa Aluronu CMC Warty Zawiercie, a najwięcej zdobytych AL-KO Superpucharów na swoim koncie ma PGE Skra Bełchatów, która cztery razy wygrywała to trofeum. Wśród pań cztery Superpuchary wywalczyła ekipa LOTTO Chemika Police.

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI