Siatkarskieligi app

Aktualności

Danny Demyanenko: Mieliśmy wiele okazji, których nie wykorzystaliśmy

Asseco Resovia Rzeszów przegrała pierwsze półfinałowe starcie z Aluronem CMC Wartą Zawiercie 0:3. Zmorą Resoviaków w Arenie Sosnowiec była słabsza zagrywka i spora liczba błędów własnych (aż 27 – przyp. red.). – To nie był mecz, który mogę zaliczyć do dobrych doświadczeń – mówi kanadyjski środkowy Asseco Resovii, Danny Demyanenko.

PLUSLIGA.PL: W pierwszym i trzecim secie pierwszego meczu półfinałowego z Aluronem CMC Wartą Asseco Resovia miała kilkupunktowe prowadzenie, którego nie utrzymała do końca. Bolą takie stracone szanse jak prowadzenie 24:22 w trzeciej partii?
Danny Demyanenko (kanadyjski środkowy Asseco Resovii Rzeszów): Oczywiście, że tak.

Mieliśmy w tym meczu mnóstwo okazji, ale nie udało nam się ich wykorzystać w końcowych fazach setów, kiedy miało to właśnie największe znaczenie. Mieliśmy sporo okazji, ale przeciwnicy po prostu lepiej odczytywali naszą grę. Spróbujemy ponownie wykorzystać swoją szansę następnym razem, czyli w sobotnim meczu w Rzeszowie.

PLUSLIGA.PL: Miał pan w tym spotkaniu utrudnione zadanie, bo rywale byli czujni i kilka razy, m.in. właśnie w końcówce trzeciego seta, zatrzymali pana blokiem?
Tak. To jednak oznacza, że muszę mieć w zanadrzu jeszcze kilka innych rozwiązań w ataku. Tym razem nie poszło mi z tym najlepiej, więc będę musiał na spokojnie przeanalizować te sytuacje i lepiej przygotować się na następny mecz.

PLUSLIGA.PL: Czy w sobotę w Rzeszowie Asseco Resovię stać będzie na właściwą reakcję po niepowodzeniu w Sosnowcu? Na sześć meczów z Aluronem CMC Wartą Zawiercie w tym sezonie dwukrotnie byliście w stanie zatrzymać rywali.
Na pewno mamy na to szansę. W półfinale PLusLigi gra się do dwóch zwycięstw, więc rywale mają przewagę po wygraniu pierwszego meczu, a my mamy nadzieję, że uda nam się na to odpowiedzieć w sobotę.

W hali Podpromie gramy w tym sezonie w miarę stabilnie, więc zamierzamy dać z siebie wszystko i zagrać lepiej niż w Sosnowcu. Szkoda tego pierwszego spotkania, bo myślę, że mieliśmy w nim wiele okazji po swojej stronie. Oczywiście rywale grali dobrze, ale to też nie była jakaś niesamowita siatkówka z ich strony. Myślę, że to nasze zagrania i rozwiązania nie były takie, jakich potrzebowaliśmy do zwycięstwa.

PLUSLIGA.PL: Mieliście problem z zatrzymaniem bardzo skutecznego w tym spotkaniu Aarona Russella, który kończył wiele ważnych piłek?
Tak, ale Aaron jest bardzo utytułowanym graczem, który ma spore doświadczenie, zwłaszcza w tego typu sytuacjach. Musimy na to lepiej reagować w następnym meczu i wykazać się większą cierpliwością, starając się wykorzystywać nadarzające się okazje do zdobywania punktów, zamiast liczyć na to, że one same do nas przyjdą.

PLUSLIGA.PL: Jesteście z Mateuszem Porębą gotowi na to, żeby dostawać jeszcze więcej piłek w ataku, jeśli tylko przyjęcie będzie pozwalało na grę środkiem?

Jeśli chodzi o grę środkiem, to mogę szczerze powiedzieć, że nie był to mecz, który mogę zaliczyć do dobrych doświadczeń. Oczywiście osobiście miałem pewne trudności ze skutecznością, a rywale byli dobrze przygotowani na moje ataki. Próbowałem znaleźć jakieś rozwiązania i kilka razy mi się to udało, ale w wielu przypadkach rywale zatrzymywali mnie blokiem. Muszę więc zrobić wszystko, aby w następnym meczu być w lepszej dyspozycji i lepiej reagować w takich sytuacjach.

Myślę, że Mateusz Poręba zagrał bardzo dobrze w ataku, mimo że przeciwnicy byli też dobrze przygotowani na jego zagrania. To oznacza, że musimy być cierpliwi i czekać na dogodne okazje, albo znaleźć te rozwiązania w ataku, których szukamy. W Sosnowcu nie poszło dokładnie tak, jak chcieliśmy, ale mamy przed sobą kolejny tydzień na treningi i analizę, więc wyciągniemy wnioski z tego meczu.

PLUSLIGA.PL: Gra w hali Podpromie, w której zwykle jesteście lepiej dysponowani, pozwoli wam na skuteczniejszą grę?
Liczymy na to. Uwielbiamy grać u siebie w hali, gdzie nasza publiczność głośno nas dopinguje i czujemy się w takiej atmosferze naprawdę dobrze. To też da nam szansę, bo na Podpromiu mamy zwykle naprawdę mocny serwis, więc musimy tylko zadbać o to, żeby go dobrze wykorzystywać, tak, żeby przeciwnicy mieli kłopoty. Jeśli tak będzie, to miejmy nadzieję, że uda nam się odwrócić losy rywalizacji.

PLUSLIGA.PL: Mecz w Sosnowcu po raz kolejny w tym sezonie pokazał, że jeśli macie problemy z zagrywką, to ciężko wam znaleźć sposób na grę rywali?
Zagrywka to dla nas bardzo ważny element, zwłaszcza grając z tak mocnym rywale jak Zawiercie. To jest przecież drużyna, która jest bardzo skuteczna jeśli ma dobre przyjęcie. Ma bardzo szybkich i  wysokich środkowych, więc zagrywka, to na pewno jeden z kluczowych elementów gry, z którym musimy sobie lepiej poradzić w następnym spotkaniu.

 

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI