Siatkarskieligi app

Aktualności

Antoine Pothron: W PlusLidze dojrzewam i wiele się uczę

PGE GiEK Skra Bełchatów po wygranej z Asseco Resovią Rzeszów (pierwszej od lutego 2022 r.) awansowała na ósme miejsce w tabeli i z optymizmem patrzy w przyszłość, tym bardziej, że wciąż zespół nie gra jeszcze w pełnym składzie. - To pokazuje, że jesteśmy świetną drużyną – mówi francuski przyjmujący zespołu z Bełchatowa, Antoine Pothron.

PLUSLIGA.PL: Zwycięstwo z Asseco Resovią za trzy punkty miało dla was wyjątkowy smak, biorąc pod uwagę serię siedmiu porażek z rzędu zarówno w tegorocznych rozgrywkach, jak i historycznie w meczach z zespołem z Rzeszowa?
Antoine Pothron (francuski przyjmujący PGE GiEK Skry Bełchatów): O historii meczów z Resovią i tak długiej serii porażek z zespołem z Rzeszowa nawet nie wiedziałem. To na pewno niesamowite uczucie wygrać z taką drużyną. Zdobycie trzech punktów było dla nas bardzo ważne, dla naszej pewności siebie i odbudowania się po ostatnich porażkach. Dzięki temu możemy być teraz bardziej uśmiechnięci i zadowoleni podczas treningów. Kolejny dzień pracy będzie dla nas znacznie przyjemniejszy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że pokonaliśmy tak dobrą i mocną drużynę, jaką ma Asseco Resovia.

PLUSLIGA.PL: Był jakiś przełomowy moment w tym meczu, bo po pierwszym secie wyglądało na to, że goście są dobrze dysponowani. Was to jednak nie podłamało, tylko od drugiej partii postawiliście na jeszcze mocniejszą zagrywkę?
Pierwszy set był trudny, ponieważ nie przyjmowaliśmy zbyt dobrze zagrywek rywali. Potem oni zaczęli jednak popełniać więcej błędów w serwisie, a my z kolei utrzymywaliśmy piłkę w grze, więc różnica w zagrywce była coraz bardziej widoczna. Dlatego nieco zmieniliśmy styl gry. Bardzo dobrze nam szło w systemie blok obrona. Wykorzystywaliśmy swoje okazje do zdobycia punktów i myślę, że właśnie dzięki temu wygraliśmy.

PLUSLIGA.PL: Dla pana indywidualnie nie było to łatwe spotkanie. Początkowo kończył pan bardzo mało ataków, ale rósł w trakcie meczu i dawał bardzo dużo korzyści zespołowi właśnie na zagrywce?
Faktycznie. Obecnie mam taki moment, że niestety nie jestem zbyt skuteczny w ataku. Muszę jednak skupić się na innych elementach siatkarskich, takich jak przyjęcie, serwis, obrona i blok. Uważam, że z każdym kolejnym meczem będzie coraz lepiej także jeśli chodzi o moją dyspozycję. Bardzo cieszę się przede wszystkim z przełamania naszego zespołu i ogromnie ważnego zwycięstwa.

PLUSLIGA.PL: Pokazaliście na boisku charakter i determinację, zwłaszcza, że w składzie PGE GiEK Skry zabrakło Alana Souzy, a wciąż niezdolny do gry jest Daniel Chitigoi, który wspierał was jednak zza band reklamowych?
Oczywiście. Musimy odpowiednio zarządzać treningami naszych kontuzjowanych zawodników, ponieważ mamy w drużynie zbyt wiele urazów. Musimy więc zachować ostrożność i dawać z siebie sto procent podczas meczów. W spotkaniu z Resovią aż trzech naszych graczy było poza składem, bo niezdolny do gry był też nasz drugi rozgrywający – Kajetan Kubicki, a mimo to wygraliśmy. To pokazuje, że jesteśmy świetną drużyną i myślę, że możemy zakończyć sezon bardzo dobrym wynikiem.

PLUSLIGA.PL: Dzięki zwycięstwu awansowaliście na ósme miejsce w tabeli, a to jest podstawowy cel PGE GiEK Skry, żeby grać w fazie play-off?
Zdecydowanie. Teraz każdy mecz będzie dla nas bardzo ważny. Jak widać po wynikach meczów PlusLigi, obecnie każda drużyna w rozgrywkach może pokonać inny zespół. Rywalizacja jest naprawdę bardzo zacięta. Musimy więc dobrze grać mecz po meczu i zobaczymy, jaki będzie wynik końcowy.

PLUSLIGA.PL: W PlusLidze rozwija się pan indywidualnie jako przyjmujący?

Tak. Na pewno jest to dużo silniejsza liga niż we Francji. Dojrzewam więc też jako zawodnik i wiele się uczę od moich kolegów z drużyny. Dlatego jestem bardzo szczęśliwy, że jestem w Polsce i że w przyszłym sezonie będę nadal grał w PGE GiEK Skrze.

PLUSLIGA.PL: Urodzaj świetnych graczy na pozycji przyjmującego w reprezentacji Francji od kilku lat jest widoczny. Nawet aktualnie w PlusLidze oprócz pana grają przecież Yacine Louati, Kevin Tillie czy bracia Henno. Taka wewnętrzna francuska rywalizacja jest dla pana dodatkową motywacją?

Oczywiście. Dla mnie i dla mojego dalszego rozwoju ważne jest przede wszystkim to, aby pozostać w tak dobrej lidze, jaką jest PlusLiga i grać w drużynie, która jest konkurencyjna w stawce. Dzięki temu mogę pracować, żeby poprawić swoją grę i rozwijać się. Być może dzięki temu będę miał szansę zagrać w seniorskiej reprezentacji narodowej. Wiem, że muszę być cierpliwy i ciężko pracować.

PLUSLIGA.PL: Pozostaje pan w kontakcie z trenerem kadry, bo przecież Andrea Giani jest na co dzień szkoleniowcem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, więc może na bieżąco obserwować pana grę?
Miałem już okazję pracować z Andreą Gianim w reprezentacji narodowej, bo byłem zapraszany latem na zgrupowania. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki Giani zarządza drużyną i pracuje. Byłoby oczywiście świetnie, gdybym tego lata dołączył do reprezentacji narodowej. Być może będę miał swoją szansę. Zobaczymy.

PLUSLIGA.PL: Jak po tych kilku miesiącach w Bełchatowie żyje się panu na co dzień w Polsce? Zima, która była w tym roku, wyjątkowo chłodna i śnieżna, dała się panu we znaki?
Na pewno była to ciężka zima, myślę zresztą, że dla wszystkich, również dla Polaków. Oczywiście dla mnie widok śniegu w lutym, to jest coś niespotykanego i we Francji to się nie zdarza. Jest więc zupełnie inaczej. Ogólnie w Polsce czuję się dobrze. Mam wszystko, czego potrzebuję. Jest ze mną moja dziewczyna, więc jestem tu bardzo szczęśliwy.

PLUSLIGA.PL: Miał pan okazję odwiedzić jakieś ciekawe miejsca w Polsce?
Tak. Bełchatów znajduje się akurat w pobliżu dużych miast, takich jak Warszawa, Katowice czy Kraków. Pozwiedzałem więc trochę te miejsca, było to przyjemne i doceniam to, co do tej pory udało mi się zobaczyć w Polsce.

 

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI