Jelena Blagojević: Zaakceptowałam to wyzwanie i oto jestem
Jelena Blagojević została trenerką KS Developresu Rzeszów. Jest piątą kobietą w historii zawodowej ligi – i pierwszą spoza Polski – po Małgorzacie Niemczyk, Agacie Kopczyk (panieńskie nazwisko Sarnik), Magdalenie Śliwie i Agnieszce Rabce, która prowadzić będzie zespół w elicie siatkarek.
TAURON Liga: Po przegranym półfinale TAURON Pucharu Polski pojawiło się bardzo dużo opinii, że w DevelopResie dojdzie do zmiany. Była pani zaskoczona tą decyzją?
JELENA BLAGOJEVIĆ (trenerka KS DevelopResu Rzeszów): Nie planowałam i nie myślałam, że tak się stanie. Wszystko potoczyło się błyskawicznie. To była krótka rozmowa z panią prezes Ewą Walas. Powiedziała mi, jaka była sytuacja z trenerem i zapytała czy chcę prowadzić zespół. Nie było czasu się zastanawiać. Zaakceptowałam to wyzwanie i oto jestem.
TAURON Liga: W tym sezonie zaczęła pani pracę trenerską. Nie sądziła chyba pani jednak, że tak szybko się wszystko potoczy by zostać pierwszym szkoleniowcem?
Nie, w ogóle nie miałam takich planów. Chciałam spokojnie wchodzić w to wszystko. Planem było, że w tym sezonie uczyć się, rozwijać, zobaczyć inne perspektywy, inny sposób pracy i odnaleźć siebie w tym wszystkim. Dopiero w kolejnym sezonie można byłoby planować zaczęcie czegoś więcej. Niestety obecna sytuacja jest taka, że trudno wyrokować, dlaczego sprawy potoczyły się w ten sposób.
TAURON Liga: To chyba jednak nie była łatwa decyzja, a zwłaszcza rola i sytuacja, w której się pani znalazła. Przecież była pani członkiem sztabu szkoleniowego Cesara Hernandeza Gonzaleza i w pewnym stopniu odpowiadała za to, że nie wszystko funkcjonowało tak, jak powinno.
Jestem w takiej trochę niekomfortowej sytuacji, bo jednak oprócz TAURON Pucharu Polski, broniliśmy się wynikami. Postanowiono jednak rozstać się z trenerem. To jest decyzja klubu, ja w to nie wnikam i nie interesuję się tym. Muszę zaakceptować tę rolę i jakoś sobie z tym poradzić. Jest parę rzeczy, które w ostatnim czasie nie zawsze dobrze funkcjonuje w naszej grze i trzeba to zmienić. Jeśli przez dłuższy czas pracuje się w określony sposób, trudno jest szybko wprowadzić znaczące zmiany. Na pewno będzie potrzeba dużo czasu i cierpliwości, żeby te pomysły, które mam przełożyć na boisko. Ten tydzień był trochę taki dziwny, bo wszystko działo się i wciąż dzieje bardzo szybko. W sobotę mamy mecz z Wrocławiem. Chcemy zagrać go jak najlepiej i dobrze się prezentować. Pokazać trochę więcej jakości w tej siatkówce, gdzie wydaje mi się, że wcześniej nie zawsze tak było. Zatem jest to wyzwanie jak każde inne, choć towarzyszą mu dość mieszane emocje.
TAURON Liga: W komunikacie wydanym w związku ze zmianą trenerem, klub stwierdza, że drużyna potrzebuje nowej energii oraz dodatkowego bodźca, aby skutecznie walczyć o obronę mistrzostwa Polski i realizację najwyższych celów sportowych...
Jest dużo rzeczy, które można poprawić. Wydaje mi się, że jest sporo dziewczyn, które może nie do końca prezentują swój poziomu grania, tak jak było wcześniej. Brakuje też tej pewności siebie na boisku. Postaram się, żeby grając powiedzmy na Podpromiu więcej było radości i tych cieszynek na boisku. Tego brakuje, a właśnie to wynika z tej pewności. Jeśli komuś brakuje pewności siebie, to nie daje z siebie 100 procent. Wiem, że nie ma za wiele czasu, że wszystko się teraz szybko dzieje, są mecze itd., ale spróbuję dać z siebie najwięcej jak mogę. Mam nadzieję, że im pomogę i wniosę w to wszystko więcej energii.

TAURON Liga: Wspomniała pani, że niektóre rzeczy szwankowały. Czy będąc asystentką trenera Gonzaleza nie było takich konsultacji i podpowiedzi na temat tego co nie gra?
Nie chcę, żeby teraz ktoś mi zarzucał, bo mówiłam o tym, w takim sensie, że patrzę na to z innej perspektywy. Każdy ma swoje przemyślenia. Przez te ostatnie 2-3 dni też inaczej na to patrzę. Jako zawodniczka pracowałam z wieloma trenerami i każdy miał inne spojrzenie. Zawsze mówiłam to co myślę, ale czy to było akceptowane, czy nie, to zawsze zależy od tego, kto bierze odpowiedzialność.
TAURON Liga: Zna pani ten zespół bardzo dobrze, bo przecież przygotowania odbywały się pod pani okiem. To chyba spory atut, zwłaszcza w porównaniu z kimś, kto przychodzi z zewnątrz?
Trochę tak, ale każda praca jest ciężka. Chcę się codziennie rozwijać i uczyć. Na pewno to, że byłam z dziewczynami od początku, dało mi trochę pewności siebie. Już w tej organizacji czuję się dobrze i po prostu jestem w stanie kontrolować już te trening, ćwiczenia itd. Jako drugi trener też miałam bardzo dobrą komunikację z dziewczynami, opartą na szczerości oraz innych konkretnych rzeczach. One wiedzą, że ja dla nich nie jestem koleżanką, jak gdzieś tam pisano czy mówiono. Nawet jako drugi trener wiele od nich wymagałam. Teraz muszę tylko przyzwyczaić się do tego, że to ja jestem pierwszą osobą odpowiedzialną i tą, która podejmuje decyzje. Po tych paru treningach widzę, że dziewczyny to zaakceptowały. Oczywiście gdzieś tam były pytania, ale jak wcześniej wspomniałam, jesteśmy w tym razem. One pomagają mi, a ja, razem ze sztabem pomagam im, żeby ta siatkówka na boisku wyglądała lepiej jakościowo.
TAURON Liga: A jak zespół zareagował na tą zmianę? Jako zawodniczka pewnie wiele razy była pani w takiej sytuacji?
Tak, z tego co pamiętam, to wiele miałam takich sytuacji. To są momenty, które potrzebują paru dni, żeby się z nimi oswoić. Także ja dziewczynom też tak powiedziałam i że decyzje klubu są... decyzjami klubu. Jeżeli są jakieś wątpliwości czy pytania, to zawsze wiedzą gdzie powinny zapytać. Jestem tutaj po to, żeby osiągnąć jak najlepsze wyniki, żeby ta nasza siatkówka dobrze wyglądała, żeby się więcej cieszyć z gry, a także być bardziej odważnym i agresywnym. To jest coś, co bym chciała im dać, co chciałabym przełożyć na dziewczyny.
TAURON Liga: Będąc zawodniczką pracowała pani z wieloma trenerami. Jest jakiś jeden, ze współpracy z którym wyniosła pani najwięcej i teraz z tego korzysta?
Zdecydowanie Stephane Antiga. Pracowaliśmy w Rzeszowie cztery lata. Na pewno też podpatrzyłam coś tam od innych trenerów, z którymi byłam na kadrze jako asystent. Jednak od Antigi dużo rzeczy faktycznie gdzieś tam załapałam.
TAURON Liga: W DevelopRes na razie nie ma pani asystenta...
Myślę, że już na sobotni mecz będzie. Było parę zainteresowanych osób, które dzwoniły w tej sprawie. Z kilkoma osobami to ja się kontaktowałam, ale wśród nich było parę, które miały już inną pracę. Wkrótce klub powinien oficjalnie ogłosić asystenta. Potrzebujemy pomocy, bo jesteśmy tylko z Michałem. Powiedziałam więc dziewczynom, że na razie jesteśmy tu sami, żeby im pomóc, a one muszą pomóc nam. Myślę, że to są relacje, które na razie funkcjonują dobrze.
TAURON Liga: Co do pani relacji z zespołem, czy teraz, gdy Jelena Blagojević jest pierwszym trenerem, dziewczyny zachowują się wobec pani troszkę inaczej?
Nie. Ja też byłam siatkarką i też wiem jak wyglądają relacje z pierwszym, czy drugim trenerem. Oczywiście zawsze z drugim jest lepsza, ale ja też jestem kobietą i przeżyłam wszystko to, co one teraz przeżywają. Jeśli jesteśmy tu na dwie godziny, to pracujemy przez pełne dwie godzin. Poza boiskiem jest normalnie, jak w życiu. Myślę jednak, że trening jest po to, żeby ciężko trenować i żeby się budować jako zespół. To są relacje jak w każdej pracy.
TAURON Liga: Jednak teraz to pani jest szefem zespołu?
Szef to za duże słowo. Jestem osobą, która w tej sytuacji bierze za wszystko odpowiedzialność. To też im powiedziałam, że wszystko, co się teraz dzieje, jest na moich barakach, a ja to wszystko akceptuję. Ich zadaniem jest ciężko pracować, bo ciężki trening oznacza lepszą grę i koniec.
TAURON Liga: W historii zawodowej ligi w naszym kraju jest pani dopiero piątą trenerką. Jak widać rzadko stawia się na kobiety?
Nie wiem dlaczego tak jest. Myślę, że wiele kobiet ma poczucie, że wiele drzwi pozostaje dla nich zamkniętych i nie otrzymują one takich szans, jaką ja dostałam tutaj. Przykładowo w koszykówce kobiecej jest inaczej, choćby i w mojej rodzimej Serbii, gdzie trenerem reprezentacji od lat jest Maria Maljković. W wielu klubach europejskich pracują kobiety, ale w siatkówce tak nie jest. Mam nadzieję, że to się zmieni. Może moja praca będzie tym malutkim kroczkiem, żeby coś zmienić w tej kwestii. Dziewczyny, które całe swoje życie poświęciły tej dyscyplinie i chciały by w niej zostać powinny mieć otwarte drzwi. Myślę, że kluby powinny dbać o takie zawodniczki, które chciałyby zostać przy siatkówce, ale nie mają pomysłu na przyszłość po zakończeniu kariery. Kluby powinny im pomóc, bo to są trudne rzeczy. Kończysz granie po 15 latach i trzeba zrobić ten pierwszy krok. Mam nadzieję, że ta moja praca zmieni to podejście i nas, trenerek będzie coraz najwięcej. Bardzo temu kibicuję.
TAURON Liga: To nie tyko Polska, ogólnie w Europe mało jest trenerek w zawodowych ligach.
W Europie nie jest to tak nowoczesne i popularne jak w USA na collegach. Życie trenera jest ciężkie, a dla kobiety szczególnie. Trzeba dbać o rodzinę, podczas gdy głowa bez przerwy zajęta jest sprawami zespołu. Nie jest to łatwe, ale tak jak wspomniałam, są osoby, które by chciały zostać w siatkówce i dalej pracować, ale mają zamknięte drzwi. Liczę, że one się w końcu otworzą.
TAURON Liga: To na koniec jeszcze o sytuacji kadrowej zespołu. Kontuzjowana jest Dominika Pierzchała i pewnie poszukujecie kogoś kto ją zastąpi na zasadzie transferu medycznego?
Bardzo żałujemy, że nie ma z nami Dominiki, bo to dla nas ogromne osłabienie. Życzymy jej szybkiego powrotu do zdrowia. Szukamy zawodniczki, ale zgodnie z regulaminem nie może być z TAURON Ligi. Rozglądamy się za polskimi i zagranicznymi siatkarkami, ale nie ma dużego wyboru. Potrzebujemy kogoś, bo mamy okrojony skład choćby do treningów, a przecież od marca zaczyna się znów maraton meczów. Myślę, że w następnym tygodniu powinno być coś więcej wiadomo.
∂ Trenerki w TAURON Lidze
Małgorzata Niemczyk – Organika Budowlani Łódź (2010-2011, zastąpiła w lutym 2011 na stanowisku trenera Wiesława Popika)
Agata Kopczyk (panieńskie nazwisko Sarnik) – Pałac Bydgoszcz (zaczęła jako pierwszy szkoleniowiec sezon 2014/2015, zwolniona w listopadzie 2014)
Magdalena Śliwa – MKS Dąbrowa Górnicza (2016/2017 zastąpiła w lutym 2017 roku Argentyńczyka Juana Manuela Serramalerę)
Agnieszka Rabka – Wisła Warszawa (2019/2020, pracowała jako pierwszy szkoleniowiec do stycznia 2020).