Kamil Rychlicki: Moi rodzice mocno śledzą PlusLigę
Kamil Rychlicki zadebiutował już w tym roku w reprezentacji Włoch, a wkrótce spędzi swój pierwszy sezon w Pluslidze, w zespole ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. 28-letni luksembursko-włoski atakujący ma też polskie obywatelstwo, a jego rodzice (tata Jacek i mama Elżbieta, z domu Rychter) byli siatkarzami. W rozmowie z nami opowiada m.in. o przenosinach do Polski i MŚ na Filipinach.
PLUSLIGA.PL: Co zadecydowało o tym, że po siedmiu latach ligę włoską zamienił pan na polską i w nadchodzących rozgrywkach zagra pan w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle?
Kamil Rychlicki (atakujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i reprezentacji Polski): Tak się akurat złożyło, że była teraz taka możliwość. Zawsze myślałem o tym, żeby prędzej czy później spróbować sił w polskiej lidze i zagrać w PlusLidze. Teraz akurat był taki moment, że ZAKSA potrzebowała atakującego i dostałem ofertę z tego klubu już na bardzo wczesnym etapie. Trenera zespołu też znam, więc to wszystko tak się fajnie poukładało i postanowiłem, że może teraz właśnie jest ten właściwy moment, żeby zagrać w Polsce.
PLUSLIGA.PL: W poprzednich latach nie miał pan ciekawych ofert z PlusLigi?
Powiedzmy, że nigdy nie doszło do konkretnych rozmów. Były tylko raz czy dwa jakieś wstępne zapytania, ale ja akurat w tamtym momencie albo miałem już kontrakt we Włoszech, albo po prostu planowałem dalej zostać w lidze włoskiej.
PLUSLIGA.PL: Jak ocenia pan potencjał ZAKSY, która jeszcze nie tak dawno trzykrotnie z rzędu wygrała Ligę Mistrzów, ale teraz jest trochę na innym etapie i nie gra w europejskich pucharach?
Na pewno to nie jest ta sama drużyna, która wygrywała co roku Ligę Mistrzów. Nie zmienia to jednak faktu, że to jest ten sam klub, może już nie ci sami zawodnicy, ale wciąż ten sam klub. Myślę, że będziemy potrzebowali trochę czasu, żeby dać chwilę nowym zawodnikom i nowej drużynie, bo z tego co się orientuję, to jednak w tym roku drużyna nieco bardziej się zmieniła. Kilku zawodników, którzy parę lat grali w ZAKSIE, odeszło z klubu, więc będziemy potrzebowali czasu, żeby zbudować nową ZAKSĘ i nową atmosferę w zespole. Myślę, że to będzie jak najbardziej waleczna drużyna, która będzie miała ambicje i mam nadzieję też możliwości, żeby walczyć o jak najwyższe cele. Z czasem zobaczymy jak to wszystko wyjdzie już w warunkach meczowych.

PLUSLIGA.PL: Na ile trener Andrea Giani miał wpływ na to, będzie pan grał w Kędzierzynie-Koźlu?
Myślę, że jego osiągnięcia z ostatnich lat mówią same za siebie. Poza tym grając we Włoszech miałem sporo znajomych osób, którzy mogli mi też doradzić, jeśli chodzi o osobę trenera Gianiego i jego warsztat pracy. Przy podejmowania decyzji o związaniu się z ZAKSĄ było dla mnie ważne, że to właśnie Andrea Giani jest trenerem tego zespołu.
PLUSLIGA.PL: Czy do tej pory był pan na bieżąco z tym co dzieje się w PlusLidze?
Jak byłem młodszy, to śledziłem PlusLigę i oglądałem właściwie wszystkie mecze. Natomiast od kiedy zacząłem grać profesjonalnie za granicą, to jednak już tego czasu było mniej, więc PlusLigę rzadko oglądałem. Czasami zdarzało się, że obejrzałem jakieś pojedyncze sety, albo ważniejsze mecze, ale tak naprawdę, to moi rodzice bardzo mocno śledzą PlusLigę i to zawsze od nich miałem takie podsumowanie czy to jakiego ważnego meczu, czy całej kolejki i sytuacji w rozgrywkach.
PLUSLIGA.PL: Oprócz pana w PlusLidze zadebiutują też m.in. Arthur Szwarc, czy Lucciano de Cecco, którzy przez wiele sezonów grali w lidze włoskiej. To nie jest przypadek?
Szczerze mówiąc akurat nie śledziłem tych transferów, więc nie wiedziałem o tym, ale myślę, że już przez ostatnie lata PlusLiga udowodniła, że jest jak najbardziej silną ligą. Sam fakt, że ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała trzy razy Ligę Mistrzów już o tym świadczy. Myślę, że teraz te transfery idą w parze z tym wszystkim co się dzieje w polskich rozgrywkach. Na pewno to też poszło w świat, że PlusLiga jest mocna, a nawet bardzo mocna.

PLUSLIGA.PL: Na co pan się nastawia w PlusLidze?
Ja osobiście najbardziej koncentruję się na drużynie i na wynikach drużyny. Mam nadzieję, że drużynowo powiedzie nam się w tym sezonie i będziemy mieli możliwość grać o najwyższe cele. Zobaczymy jak to wyjdzie, ale bardziej patrzę na to pod kątem gry zespołu, a nie osiągnięć indywidualnych.
PLUSLIGA.PL: Czy pana rodzice, którzy grali zawodowo w siatkówkę, cieszą się, że zadebiutuje pan w Polsce, mimo że na co dzień mieszkają w Luksemburgu?
Moi rodzice przede wszystkim cieszą się i są dumni, że gram w siatkówkę na najwyższym poziomie, mam szansę rywalizować z najlepszymi na świecie i na pewno pod tym względem mnie jak najbardziej wspierają. To w jakiej lidze i w jakiej drużynie gram, ma już dla nich mniejsze znaczenie, chociaż oczywiście zawsze są zadowoleni jeśli jest co coraz lepsza drużyna, czy coraz lepsza liga. Ogólnie bardzo mnie wspierają także w karierze, więc są zadowoleni, jak ja jestem zadowolony i tak na to patrzą. Teraz cieszę się, bo ja jestem zadowolony, że będę grał właśnie w PlusLidze.
PLUSLIGA.PL: W Polsce ma pan członków rodziny, którzy już może zapowiedzieli, że będą przyjeżdżać na pana mecze?
Dziadkowie niestety już nie żyją. Rodzinę w Polsce jeszcze mam, zarówno z Radomia, jak i z Łodzi, więc kto wie, może zawitają do Kędzierzyna-Koźla, czy na inne hale bardziej w ich okolicach. Na pewno gdyby babcia z Radomia żyła, to chciałaby, żebym grał w Czarnych Radom, ale to już niestety nie te czasy.

PLUSLIGA.PL: Od kilku tygodni przygotowuje się pan razem z reprezentacją Włoch do MŚ na Filipinach. Włosi będą bronić tytułu mistrzowskiego z 2022 r. Oczekiwania w zespole przed tym turniejem są duże?
Na pewno duże, chociaż trochę niestety borykamy się z problemami zdrowotnymi. Niedawno straciliśmy kluczowego zawodnika, jakim jest przyjmujący Daniele Lavia. Do tego jeden z naszych środkowych ostatnio skręcił sobie nogę, więc nie jesteśmy w pełnym składzie. Myślę jednak, że przy tych wszystkich problemach i tak jesteśmy na dobrej drodze z formą, chociaż fizycznie na pewno nie jesteśmy, zresztą obstawiam, że podobnie jak inne zespoły, w szczytowej dyspozycji. Zobaczymy jak będzie. Myślę, że powinniśmy się bardziej koncentrować z meczu na meczu i krok po kroku robić swoje. Nie wybiegamy za daleko do przodu i nie rozmyślamy jak te mistrzostwa nam pójdą. Chcemy po prostu z meczu na mecz iść do przodu.
PLUSLIGA.PL: Czy wobec tych problemów zdrowotnych w zespole presja na was ze strony włoskich mediów i kibiców jest mniejsza czy niekoniecznie?
Ja akurat za dużo nie śledzę tego, co się o nas pisze i mówi w mediach, więc nie wiem dokładnie jak to wygląda. Domyślam się jednak, że skoro jesteśmy obrońcami tytułu, to pewna odpowiedzialność spoczywa na na naszych barkach. Ta sytuacja z nieszczęśliwą kontuzją, której doznał Daniele Lavia, mogła trochę zmienić ocenę naszego potencjału, ale mamy przecież w drużynie tylu innych mocnych i utytułowanych zawodników, że na pewno presja i odpowiedzialność będą na nasz ciążyć.

PLUSLIGA.PL: Jako rywali w grupie macie Ukrainę, Belgię i Algierię. To są przeciwnicy, z którymi nie powinniście mieć większych problemów, czy trzeba uważać chociażby na Ukrainę, która pokazała się z dobrej strony w Lidze Narodów?
Rozmawialiśmy już w zespole o tym, że jeśli podejdziemy do tych meczów tak jakby to miał być dopiero rozruch, to takie podejście może się bardzo źle skończyć. Patrząc już chociażby na Belgię jest to zespół, który w ataku ma przecież bardzo mocnego Ferre Reggersa, a na przyjęciu też nie brakuje tam młodych i utalentowanych zawodników. Z kolei Ukraina już w Lidze Narodów sprawiła nam dużo problemów, zresztą nie tylko nam. Myślę więc, że już od fazy grupowej będziemy musieli mieć się na baczności, tym bardziej, że może trochę nie będziemy w pełnym składzie. Nastawiamy się na to, że już od pierwszych meczów trzeba będzie grać na maksa.
PLUSLIGA.PL: Ze względu na turniejową drabinkę nie jest możliwa powtórka finału z MŚ 2022, czyli Polska-Włochy. Na Filipinach oba zespoły mogą się spotkać najdalej na etapie półfinału. Dodatkowo już ćwierćfinale możecie trafić na Francję. To trudna droga do fazy finałowej?
Na razie patrzyłem tylko na to, że w 1/8 i w ćwierćfinale trafimy na drużynę z grupy, w której grają Francja i Argentyna. Skoro jednak to są mistrzostwa świata, to nie może dziwić, że im dalsza faza to mecze będą coraz ciekawsze i trudniejsze. Ciężko mi jednak w tej chwili przewidzieć jak to będzie wyglądać. Zobaczymy na miejscu jak nam pójdzie.
PLUSLIGA.PL: W tym roku dopiero zadebiutował pan w reprezentacji Włoch. Jak został pan przyjęty w zespole i jakie emocje pan odczuwał w związku z tym wydarzeniem?
Na pewno jest to dla mnie duże przeżycie, bo nigdy wcześniej nie miałem takiej okazji i nie byłem w takiej sytuacji. Myślę, że każdy zawodnik, tym bardziej grający na najwyższym poziomie, wie, że gra w reprezentacji jest jednak najbardziej doceniana. Uważam, że to właśnie z reprezentacją rywalizuje się z najsilniejszymi drużynami na świecie. Jestem bardzo zadowolony, że mam w końcu możliwość, żeby zaprezentować się na międzynarodowych parkietach, a przede wszystkim grać przeciwko najlepszym na świecie. Jeśli chodzi o chłopaków z kadry, to większość z nich, a właściwie wszystkich, już wcześniej znałem. Z większością z nich grałem w drużynach w lidze włoskiej, więc powiedzmy, że to moje wejście do składu i do reprezentacji nie było jakieś mocno skomplikowane. Ja właściwie cały czas delektuję się tym okresem reprezentacyjnym w tym roku. To jest dla mnie coś kompletnie nowego. Co do emocji, to są to dla mnie takie nowe bodźce, nowa motywacja, dlatego widzę same pozytywy z tej sytuacji.

PLUSLIGA.PL: W ostatnich latach grał pan w czołowych włoskich klubach, które walczyły o tytuły w każdych rozgrywkach. Z Itasem Trentino chociażby wygrał pan w 2024 r. Ligę Mistrzów, a w tym mistrzostwo Włoch. Do gry pod presją jestem pan więc przyzwyczajony?
Tak, ale myślę, że w gra w reprezentacji, to jest taka sytuacja, że pewien stres zawsze jest i to mi zawsze towarzyszy. Myślę też, że tak właśnie powinno być, bo to jeszcze bardziej mobilizuje i uaktywnia dodatkową energię. Na pewno mając już doświadczenie i ogranie w meczach o dużą stawkę w klubach można sobie lepiej poradzić z tym jak zarządzać właśnie tym stresem, czy taką trochę nerwowością przed meczami. W moim przypadku jest to bardziej taka sytuacja, bo na pewno już doświadczenia z gry w ważnych meczach nabrałem i teraz to się przydaje. Jednak i tak to jest dla mnie wciąż coś nowego i pojawiają się nowe emocje.

PLUSLIGA.PL: W przeszłości rozważał pan, żeby grać w reprezentacji Polski? Była taka możliwość?
Ja zawsze miałem i mam polskie obywatelstwo, polski paszport, tylko niestety nigdy, obstawiam że z różnych względów, nie doszło do takich rozmów, żebym mógł grać dla Polski.
PLUSLIGA.PL: Gra w reprezentacji narodowej, a teraz ma pan taką szansę we Włoszech, jest dla pana trochę jak spełnienie marzeń?
Oczywiście. Moim marzeniem było, żeby spełnić się też właśnie na arenie międzynarodowej poprzez grę w reprezentacji. Na pewno we Włoszech dorosłem siatkarsko, dużo się tutaj nauczyłem, dojrzałem zarówno siatkarsko, jak i też życiowo. Moja narzeczona jest Włoszką. Myślę więc, że jest dużo powodów, dla których chciałbym się odwdzięczyć Włochom, że mogę grać właśnie we włoskiej reprezentacji. Mam nadzieję, że moją dobrą grą w kadrze będę mógł się trochę odpłacić za tą szansę, którą dostałem.
PLUSLIGA.PL: Mecze Polska-Włochy, które były już w tym roku w Lidze Narodów, są dla pana w jakiś sposób wyjątkowe czy podchodzi pan do tego jak profesjonalista i bez większych emocji?
Myślę, że i jedno i drugie. Oczywiście staram się podchodzić do tej rywalizacji bardzo profesjonalnie, ale nie będę ukrywał, że są to dla mnie jednak specjalne mecze.

Powrót do listy