Już nie wszystko w rękach Trefla. W ostatniej chwili wypadnie z play-off?
Przez 23 kolejki PlusLigi Energa Trefl Gdańsk znajdował się na miejscu gwarantującym miejsce w czołowej ósemce po zakończeniu sezonu zasadniczego. Po wtorkowej porażce z BOGDANKĄ LUK Lublin gdańszczanie spadli na dziewiąte miejsce, a ewentualny awans do play-off nie będzie już zależał tylko od nich.
Gdańszczanie pod wodzą trenera Mariusza Sordyla wygrali 13 z 24 rozgrywanych meczów, przez długi czas prezentowali się nieźle i wydawało się, że spokojnie zakwalifikują się do fazy play-off. Tymczasem ich sytuacja bardzo się skomplikowała i szanse na grę w czołowej ósemce są już tak naprawdę tylko matematyczne. Wszystko przez słabsze wyniki na koniec rundy i wtorkową porażkę za trzy punkty z mistrzami Polski.

Blisko cztery tysiące widzów w Ergo Arenie oglądało popis osłabionych graczy BOGDANKI LUK, szczególnie w dwóch pierwszych setach. W trzecim na chwilę maszynka pod wodzą trenera Stephane’a Antigi się zacięła, a MVP spotkania Mateusz Malinowski dał się zablokować kilka razy z rzędu. Gospodarze wygrali pewnie do 17, ale to było wszystko na co ich stać. Lublinianie od początku czwartego seta przejęli kontrolę i zasłużenie wygrali za trzy punkty. Mistrzowie Polski przed ostatnim meczem zachowali jeszcze szansę na zajęcie drugiego miejsca, muszą jednak wywalczyć dwa punkty więcej niż PGE Projekt Warszawa, który ma teraz 51 punktów, podczas gdy ekipa Antigi 50. Projekt zagra w sobotę w Chełmie, później wieczorem BOGDANKA podejmie spadkowicza z ligi, ekipę z Częstochowy.

Bardzo skomplikowana jest sytuacja Energi Trefla, który zakończy rundę zasadniczą starciem w Elblągu z Barkomem Każany Lwów. Gdańszczanie są na dziewiątym miejscu z 36 punktami i by mieć o co grać w poniedziałek, muszą liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w pozostałych spotkaniach. W dwóch pozostałych meczach PGE GiEK Skra nie może zdobyć więcej niż punkt. Szansę będą mieć gdańszczanie także wtedy, jeśli w sobotę ZAKSA przegra w Zawierciu za trzy punkty lub JSW Jastrzębski Węgiel także nie zdobędzie choć punkty w dwóch starciach. Wydaje się więc, że o awans może być naprawdę trudno.