Siatkarskieligi app

Aktualności

Kamil Rychlicki: W PlusLidze w każdej kolejce są jakieś sensacje

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po emocjonującym widowisku pokonała Asseco Resovię 3:1, a MVP meczu został wybrany atakujący ZAKSY - Kamil Rychlicki (19 pkt, w tym 2 blokiem i 1 zagrywką, 53 proc. skuteczności ataku). Mistrz świata z reprezentacją Włoch w swoim debiutanckim sezonie w PlusLidze pokazuje klasę, będąc aktualnie na czele rankingu najlepiej punktujących i atakujących.

PLUSLIGA.PL: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała trzeci mecz z rzędu, tym razem z Asseco Resovią. Łapiecie w końcu dobry rytm gry, a może pozytywnie działa na was gra pod presją walki o awans do play-off?
Kamil Rychlicki (atakujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle): Na pewno czujemy ten nóż na gardle. Wiemy, że teraz każdy punkt, każdy mecz, liczy się podwójnie. Mamy pewien cel i myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, żeby go zrealizować. Mecz po meczu, krok po kroku, idziemy do przodu. Jak na razie, fajnie to wygląda.

PLUSLIGA.PL: W końcu dysponujecie pełnym składem i to pewnie też pomaga w lepszej i skutecznej grze, bo kto wie, jak byłoby w pierwszej rundzie, gdyby omijały was kontuzje i choroby?
Tak. Odpukać, ale to prawda. W pierwszej rundzie było ciężko. Rzadko się zdarzało, że graliśmy w pełnym składzie, czy rzadko się zdarzało, że w pełnym składzie trenowaliśmy. Myślę, że jak na razie dobrze zaczynamy nowy rok też pod tym względem. Jesteśmy wszyscy zdrowi i niech tak zostanie.

PLUSLIGA.PL: Czy coś takiego jest w zespole Asseco Resovii, że lubicie z nim grać? W pierwszej rundzie to ZAKSA jako pierwsza zatrzymała Resovię w PlusLidze. Teraz też wydawało się, że to rzeszowianie po trzech zwycięstwach z rzędu bez straty seta są na fali, a jednak ich zweryfikowaliście.
Widocznie jakoś leży nam ta Resovia. Podkreśliłbym też jednak, że hala Azoty była na meczu z Resovią fajnie wypełniona kibicami. Na trybunach była super atmosfera i to też nas poniosło do przodu, przynajmniej ja mam takie odczucie.


PLUSLIGA.PL: Teraz zmierzycie się na wyjeździe z Barkomem Każany Lwów, ale w przeciwieństwie do zespołów, które rywalizują w europejskich pucharach, będzie czas na spokojne przygotowanie?
Na pewno inne drużyny, które grają w pucharach, mocno odczuwają i zmęczenie i te wszystkie problemy związane z podróżami. My jednak nawet bez tych pucharów mamy kalendarz wypełniony, więc nawet nie chcę wiedzieć, jak to wygląda w innych klubach. Ale dobrze; wszyscy mamy takie same warunki i jedziemy dalej.

PLUSLIGA.PL: Przed sezonem rozmawialiśmy o tym, że będzie pan liderem ZAKSY i po zdobyciu złotego medalu MŚ na Filipinach będą wobec pana duże oczekiwania. Jak na razie, z tej roli się pan wywiązuje, co pokazuje ranking atakujących i ranking najlepiej punktujących. Jak pan do tego podchodzi?

Ja się przede wszystkim cieszę, że tak to wygląda. Grałem w różnych drużynach i moja rola jako atakującego była zawsze w zależności od drużyny różna, też pod względem ilości piłek, jakie na przykład dostawałem. Bardzo dobrze się czuję i lubię być w takiej roli, gdzie ja jako atakujący dostaję dużo piłek i muszę wziąć pewną odpowiedzialność za mecz czy za wynik. Ja się z tego cieszę. Mam nadzieję, że moja dobra gra da drużynie jak najwięcej zwycięstw.


PLUSLIGA.PL: Trudno porównywać ligę włoską do polskiej, bo to są zawsze inne uwarunkowania i chociażby mniejsza liczba drużyn. Czy spodziewał się pan jednak, że w Polsce będzie tak trudno o zwycięstwa, nawet z niżej notowanymi zespołami?

To na pewno prawda, że obojętnie z kim grasz w Polsce, to jest wysokie ryzyko, że stracisz punkty. We Włoszech nie byłem przyzwyczajony do tego, bo jednak jak grało się z górą tabeli, to ciężko było im urwać jakieś punkty, tym bardziej jeśli rywalizował z nimi zespół z niskiego miejsca. Tutaj mam właśnie wrażenie, że co kolejka, to są jakieś sensacje albo większe, albo mniejsze, ale jednak są.

PLUSLIGA.PL: Rodzice odwiedzili już pana w Polsce?
Tak. Przyjechali na Święta Bożego Narodzenia i byli też na meczu, więc fajnie było.

PLUSLIGA.PL: Zima w Polsce panu nie doskwiera?
Na pewno jest zimno, to prawda, ale ja muszę szczerze powiedzieć, że jest dużo śniegu albo przynajmniej często pada śnieg. Uważam, że zima powinna taka właśnie być, a nie deszczowa, więc lepiej już niech tak będzie.


PLUSLIGA.PL: Czy jest coś takiego, co zaskoczyło pana w Polsce mieszkając tu na co dzień?

Są pewnie jakieś małe rzeczy, ale nic takiego, żeby to był jakiś wielki szok, chociażby z tego względu, że jednak znałem Polskę, nawet jeśli tylko w niej bywałem, a nie mieszkałem na dłużej. To co mi tak na szybko przychodzi do głowy, a nie jest związane z siatkówką, to mieliśmy parę razy z narzeczoną taką sytuację, że zapomnieliśmy o tym, że w Polsce restauracje zamykane są wcześniej niż we Włoszech.

PLUSLIGA.PL: Jak się pana narzeczona czuje w Polsce, w której nie może liczyć na tak ciepłą i słoneczną pogodę jak we Włoszech?
Jest to dla niej wyzwanie. Z jednej strony, to jest inny kraj, inna kultura, inne miasto i ona nie ma tutaj możliwości pracować jako fizjoterapeuta, a jest fizjoterapeutką i kocha swoją pracę. Na pewno odczuwa brak tego wszystkiego, ale myślę, że jest w dobrych rękach. Dajemy sobie bez problemu radę i jest nam dobrze razem też w Polsce.


PLUSLIGA.PL: Uczy pan narzeczoną języka polskiego?
Tak, ale jednak język polski jest ciężkim językiem do nauki. Na pewno ona zna jakieś słówka, zdania i próbuję ją uczyć. Sama też próbuje się trochę tego polskiego poduczyć, więc zobaczymy jak będzie.

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI