Siatkarskieligi app

Aktualności

Saša Planinšec: Mamy szanse na zwycięstwo z DevelopResem

Siatkarki PGE Budowlanych Łódź miały wolny weekend od TAURON Ligi, ale przed przyjazdem na turniej finałowy o TAURON Pucharu Polski mogły sprawdzić swoją dyspozycję na tle wymagających rywalek w Lidze Mistrzyń. – Od momentu zakwalifikowania się do turnieju finałowego o TAURON Puchar Polski wszyscy w zespole skupiają się na tym wydarzeniu. Jest to aktualnie nasz główny - mówi słoweńska przyjmująca PGE Budowalnych, Saša Planinšec.

TAURON Liga: Spotkanie PGE Budowlanych Łódź z #VolleyWrocław w ramach 16. kolejki odbędzie się już po turnieju finałowym o TAURON Puchar Polski. W międzyczasie rozgrywałyście ostatnie mecze fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Jak wyglądały wasze przygotowania do turnieju w Elblągu?
Saša Planinšec (słoweńska środkowa PGE Budowlanych Łódź): W ostatnim czasie rozegrałyśmy spotkanie Ligi Mistrzyń we Włoszech z Igor Gorgonzola Novara, a w środę rozegramy mecz w Stambule z Fenerbahce. Wiadomo jednak, że od momentu zakwalifikowania się do Final Four TAURON Pucharu Polski wszyscy w naszym zespole skupiają się na tym wydarzeniu. Jest to aktualnie nasz główny cel i myślę, że radzimy sobie dobrze z przygotowaniami do tego turnieju. Nadal staramy się poprawić niektóre elementy gry, tak żeby być w jak najlepszej dyspozycji w sobotnim półfinale.

TAURON Liga: Miałyście w tym sezonie najtrudniejszą drogę do awansu do turnieju finałowego o TAURON Puchar Polski, bo już w 1/8 finału musiałyście rozegrać derbowe starcie z ŁKS-em Commercecon. W zeszłym roku ŁKS wyeliminował was w ćwierćfinale tych rozgrywek. Była więc szczególna motywacja do rewanżu i awansu do turnieju finałowego w Elblągu?
Tak, na pewno. Kiedy w tym sezonie poznałyśmy wyniki losowania w pucharze, to byłyśmy nieco zaskoczone naszymi przeciwniczkami. Rozumiemy jednak, że jeśli chce się wygrać Puchar Polski, to trzeba pokonać wszystkich po drodze, więc to było naszym głównym celem. Miałyśmy pewne problemy z ŁKS-em w 1/8 finału. Grałyśmy tie-breaka, ale to derby, więc zawsze otwarty i ciężki mecz. Bardzo się cieszę, że udało nam się przejść dalej. Potem do meczu ćwierćfinałowego z LOTTO Chemikiem podeszłyśmy naprawdę poważnie, byłyśmy bardzo skoncentrowane, zagrałyśmy dobrze, więc jesteśmy bardzo podekscytowane, że w tym roku znalazłyśmy się w gronie czterech uczestników turnieju finałowego o TAURON Puchar Polski.

TAURON Liga: W pierwszym półfinale w Elblągu PGE Budowlani zagrają z KS DevelopResem. Będzie to więc od razu starcie dwóch czołowych drużyn TAURON Ligi. W fazie zasadniczej wygrałyście spotkanie w Łodzi 3:2, a w Rzeszowie przegrałyście 1:3 po meczu, w którym miałyście swoje szanse, ale gorzej spisywałyście się w końcówkach. Jak będzie tym razem?

Na pewno czeka nas otwarty mecz, w którym wszystko się może zdarzyć. W tym sezonie pokazałyśmy już, że potrafimy wygrać z DevelopResem. Patrząc na przebieg naszego ostatniego pojedynku w Rzeszowie, musimy zachować większą koncentrację w końcówkach setów. Naprawdę wierzyłyśmy, że możemy wygrać na terenie rywalek i byłyśmy dobrze dysponowane, ale niestety, ostatecznie stało się inaczej. Myślę więc, że musimy zachować większe skupienie i grać na najwyższym poziomie do końca setów, bo inaczej nie uda nam się wygrać. Nastawiamy się jednak na trudne i zacięte spotkanie, w którym będziemy miały swoje szanse.

TAURON Liga: To będzie tylko jeden mecz, o dużą stawkę dla obu zespołów, w którym będzie spore ciśnienie i emocje. Wygra ten, kto lepiej sobie poradzi z presją i emocjami?
Zdecydowanie. Chodzi o to, żeby w tym jednym dniu dać z siebie absolutnie maksimum. Wiemy, że wszystko jest w tym meczu możliwe. Wierzymy, że mamy swoje szanse na zwycięstwo i mam nadzieję, że uda nam się awansować do finału.

TAURON Liga: Czy pod względem potencjału oba zespoły mają podobne możliwości i atuty, nawet jeśli są między nimi pewne różnice?
Myślę, że tak, chociaż mamy zupełnie inny styl gry. Dziewczyny z Rzeszowa są bardzo mocne w obronie i na kontrze. Myślę jednak, że my też w wielu meczach pokazałyśmy, że potrafimy wiele zdziałać dzięki naszej zagrywce i dobrej grze w systemie blok-obrona. Najważniejsze będzie to, żebyśmy postarały się odrzucić rywalki od siatki, ponieważ przez cały sezon one często wykorzystują środkowe i są w tym bardzo dobre. Naszym głównym celem będzie utrzymanie ich jak najdalej od siatki przy pierwszej akcji po przyjęciu, a następnie próba dobrej gry w bloku oraz zdobycie i zdobycie punktów na naszą korzyść.

TAURON Liga: Widać po waszym zespole coraz większą stabilizację i pewność w grze? Nie macie już takich wahań dyspozycji jak w początkowej fazie sezonu, kiedy niespodziewanie przegrałyście chociażby z ITA TOOLS Stalą Mielec?
Na pewno tak. Myślę, że w tym sezonie mamy w drużynie wiele świetnych siatkarek. Mamy szeroki, kompletny skład i spośród tych 14. zawodniczek, którymi dysponujemy, mamy wiele dziewczyn, które zawsze mogą wejść na boisko i dać drużynie nowy impuls. Być może na początku sezonu miałyśmy jeszcze trochę trudności z odnalezieniem odpowiedniego rytmu gry. Porażka w pierwszym meczu z Mielcem na własnej hali była z pewnością dużym zaskoczeniem. Myślę jednak, że było to dla nas swego rodzaju przebudzenie, które uświadomiło nam, że musimy się obudzić i zacząć grać lepiej. Potem zaczęłyśmy jeszcze bardziej pracować nad poprawą naszych umiejętności podczas treningów. Rozumiemy, że równa gra przez cały sezon jest trudna, ale to nie jest żadna wymówka. Musimy dawać z siebie wszystko w każdym meczu. Bardzo się cieszę, że znalazłyśmy swój rytm i staramy się zawsze wracać do gry, nawet jeśli mamy jakieś trudności. Chcemy też być coraz lepsze z meczu na mecz.

TAURON Liga: Co wam dała rywalizacja w bardzo trudnej grupie Ligi Mistrzyń, w której miałyście okazję sprawdzić się na tle bardzo mocnych drużyn ze Stambułu i Novary?
Kiedy gra się z tak wielkimi drużynami, to z góry wiadomo, kto jest faworytem. Myślę więc, że w takiej sytuacji można podejść do meczu nieco swobodniej. Można spróbować nowych rzeczy, naprawdę zaryzykować i zobaczyć, co się stanie. Dwukrotnie pokazałyśmy przeciwko Novarze, że potrafimy z nimi grać. Niestety za każdym razem wygrałyśmy tylko jednego seta, ale myślę, że pokazałyśmy w nich kilka świetnych zagrań. Myślę, że najważniejsze z naszej strony było budowanie pewności siebie i zrozumienie, na co nas stać. Musimy spróbować przenieść to również na inne mecze. Losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzyń było dla nas naprawdę trudne. Wiedziałyśmy jednak, że musimy zająć chociaż trzecie miejsce, aby zakwalifikować się do CEV, co ostatecznie nam się udało. Jestem z tego powodu bardzo zadowolona i mam nadzieję, że uda nam się zajść jak najdalej w Pucharze CEV.

TAURON Liga: Dużą siłą PGE Budowlanych Łódź są w tym sezonie środkowe? Trener Maciej Biernat często wami rotuje, a każda z was ma swoje atuty.
Oczywiście. Myślę, że jakość naszego składu jest duża. Wiadomo, że kiedy w zespole jest kilka dziewczyn na danej pozycji, które potrafią grać na tym samym poziomie, to treningi stają się bardziej zacięte. To jest też część gry. Jak już jesteśmy na boisku, to zawsze chcemy być najlepsze i naprawdę dać z siebie wszystko w każdej chwili. Cieszę się, że mamy tak dobrą rywalizację w zespole. Uważam, że posiadanie takiej możliwości jest tylko plusem dla drużyny.

TAURON Liga: W zespole PGE Budowlanych Łódź gra już pani drugi sezon z rzędu. Czy na dobre zadomowiła się pani w Łodzi, a może już mówi po polsku?

Bardzo mi się tutaj podoba. Oczywiście jestem w Łodzi już drugi sezon, ale dla mnie nadal wszystko jest naprawdę bardzo dobre. Co do języka, to nie potrzebuję korzystać z tłumaczenia podczas treningów. Próbuję coś mówić po polsku, ale jest to trochę trudniejsze. Jednak polski jest trochę podobny do słoweńskiego, więc dość łatwo mi go zrozumieć. Najważniejsze dla mnie jest to, że mamy naprawdę świetną atmosferę z dziewczynami w zespole. Klub jest świetnie zorganizowany. Wszyscy starają się nam pomagać w każdej chwili i naprawdę dbają o nas. Mogę więc w samych superlatywach wypowiadać się o Polsce i klubie PGE Budowlani Łódź.

TAURON Liga: Miała pani już okazję być w Elblągu?
Nie. Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia gdzie to jest, ale koleżanki powiedziały mi, że niedaleko Gdańska. Jestem więc podekscytowana, że będę mogła też zobaczyć i odwiedzić to miejsce w Polsce, w którym nigdy wcześniej nie byłam.

TAURON Liga: Czy ktoś z pani rodziny lub przyjaciół ze Słowenii wybierze się na turniej finałowy o TAURON Puchar Polski?
Bardzo bym chciała, ale niestety nie sądzę, żeby ktoś z moich bliskich mógł przyjechać na to wydarzenie specjalnie dla mnie. Na pewno będą oglądać mecze w domu i wspierać mnie przed ekranem. Jestem jednak przekonana, że nasi fani będą obecni w Elblągu i to już mi wystarczy.

 

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI