Siatkarskieligi app

Aktualności

Nathalie Lemmens: Lubię grać pod presją

KS DevelopRes mimo zwycięstwa w tie-breaku z Eczacibasi Dynavit Stambuł okazał się gorszy w dwumeczu i nie wywalczył awansu do Final Four Ligi Mistrzyń. Rzeszowianki mogą się już skupić na walce o obronę mistrzostwa Polski. Emocji związanych z grą w fazie play-off nie może się doczekać belgijska środkowa – Nathalie Lemmens, która niedawno dołączyła do DevelopResu w ramach transferu medycznego za kontuzjowaną Dominikę Pierzchałę.

TAURON Liga: DevelopRes wygrał rewanżowe spotkanie z Eczacibasi Dynavit Stambuł w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń, ale losy awansu do Final Four rozstrzygnęły się już w dwóch pierwszych setach wygranych przez zespół z Turcji. Szkoda, że nie udało się wam zagrać w tej początkowej i decydującej fazie tak dobrze i skutecznie jak w pierwszym meczu w Stambule?
Nathalie Lemmens (belgijska środkowa KS DevelopResu Rzeszów): To były faktycznie decydujące sety, więc jesteśmy trochę rozczarowane, że nie zagrałyśmy w nich lepiej. Chciałyśmy od początku wywierać dużą presję na zagrywce, ale tak naprawdę nam się to nie udało, więc szkoda. Z drugiej strony, też trzeba oddać drużynie Eczacibasi, że przygotowała się bardzo dobrze do rewanżu z nami. Rywalki były świetnie przygotowane do meczu i bardzo dobrze przeanalizowały naszą grę z poprzedniego spotkania. My nie byłyśmy w tak dobrej dyspozycji jak w Turcji. Dobrze jednak, że potem się pozbierałyśmy. Mimo że losy dwumeczu były już rozstrzygnięcie, to nadal starałyśmy się rozegrać dobry mecz i wygrać go dla siebie, dla honoru i dla naszych kibiców.

TAURON Liga: Dla pani to chyba coś wyjątkowego, że trafiła pani na końcówkę sezonu do zespołu z Rzeszowa, który nie tylko będzie walczył o obronę mistrzostwa Polski, ale też mogła pani zagrać w pełnym wymiarze w obu spotkaniach ćwierćfinałowych Ligi Mistrzyń?
No tak. Z jednej strony, to trochę smutne, że mój sezon we Włoszech już się zakończył, ale potem pojawiła się okazja z Rzeszowa i bardzo się cieszę, że mogłam zagrać w Lidze Mistrzyń i że wciąż mamy szansę wygrać z zespołem DevelopResu mistrzostwo Polski. Widzę też, że ta drużyna bardzo ciężko pracuje i intensywnie trenujemy, więc mam nadzieję, że uda nam się zdobyć mistrzowski tytuł.

TAURON Liga: Pewnie ucieszył panią fakt, że w DevelopResie tworzy pani kolonię belgijsko-holenderską z Laurą Heyrman, Marrit Jasper i Laurą Jensen?
To naprawdę miłe, bo dziewczyny bardzo ciepło mnie przyjęły, a do tego mówimy tym samym językiem, co też jest oczywiście plusem. Łatwiej jest nam się porozumieć, a poza tym mamy podobne przyzwyczajenia, więc jest naprawdę fajnie.

Kiedyś grałam z Laurą Heyrman w reprezentacji Belgii. To było już dawno temu, więc dla mnie teraz gra z nią jest niesamowita, bo kiedyś Laura była dla mnie wzorem, a teraz możemy grać wspólnie w jednym klubie.

TAURON Liga: Tuż po dołączeniu do DevelopResu mogła pani od razu zadebiutować w TAURON Lidze w meczu w Nowym Dworze Mazowieckim. Teraz zagrała pani w dwóch ćwierćfinałach Ligi Mistrzyń, więc widać, że bardzo szybko wkomponowała się pani w zespół?
We Włoszech też bardzo ciężko pracowałam i po przyjeździe w Rzeszowie wiedziałam, że będę w stanie pokazać się z dobrej strony. Bardzo się cieszę, że Jelena Blagojević wystawiła mnie do gry już od pierwszego meczu, żebym złapała rytm. Szczęśliwe dla mnie było też to, że nie grałyśmy wtedy z wymagającą drużyną, więc Jelena mogła mnie od razu sprawdzić. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam też zagrać w obu meczach ćwierćfinałowych Ligi Mistrzyń. Nasza rozgrywająca - Kasia Wenerska jest jedną z najlepszych rozgrywających na świecie, więc myślę, że to też dlatego wszystko tak dobrze działa, bo ona wie, jak mnie znaleźć na boisku.

TAURON Liga: Dostaje pani dużo piłek w ataku, co też pokazuje, że to zgranie z rozgrywającą jest od początku na dobrym poziomie?
Bardzo mi się to podoba. Myślę, że od ostatniego meczu w Stambule nasze zgranie z Kasią było naprawdę świetne. Teraz w rewanżu w Rzeszowie też na początku było dobrze, a pod koniec ta moja skuteczność słabła, ale i tak udało nam się zagrać dość dobrze. Widać, że Kasia uwielbia grać ze środkowymi. Czuje to i wszystkie środkowe w zespole to czują, więc gra z nią sprawia nam ogromną frajdę.

TAURON Liga: Jakie są pani pierwsze wrażenia z TAURON Ligi, bo w sobotę DevelopRes rozegra ostatni mecz fazy zasadniczej z ŁKS-em Commercecon Łódź, a już od przyszłego tygodnia rozpocznie się rywalizacja w rundzie play-off?
Cóż, nie widziałem jeszcze zbyt wielu drużyn w akcji. Oczywiście w ostatni weekend w Mielcu miałyśmy problemy z tamtejszą drużyną. Dużo rotujemy składem, co jest naszą zaletą. Porażka w Mielcu nie była przyjemna, ale fakt, że już jakiś czas temu zapewniłyśmy sobie pierwsze miejsce w tabeli przed rundą play-off, daje nam w ostatnich meczach fazy zasadniczej możliwość rotacji i szansę na sprawdzenie, na co jest stać inne zawodniczki. Jak na razie uważam, że TAURON Liga jest całkiem niezła.

Skoro ostatnio przegrałyśmy, bo nie byłyśmy w najlepszej dyspozycji, to znaczy, że zawsze trzeba grać na maksa, więc myślę, że to dobrze świadczy o poziomie rozgrywek.

TAURON Liga: Gra pod presją, co czeka DevelopRes w fazie play-off, jest dla pani dodatkowym wyzwaniem?

To mi się właśnie podoba, bo myślę, że jestem zawodniczką, który gra lepiej pod presją. Potrzebuję odrobiny tego napięcia na boisku i już nie mogę się doczekać fazy play-off, ekscytujących meczów, walki o mistrzostwo Polski. Naprawdę lubię grać w takich meczach.

TAURON Liga: Jak się pani mieszka w Rzeszowie?
Bardzo dobrze. Udało mi się już obejrzeć kilka meczów męskiej drużyny. Spacerowałam też po mieście i uważam, że jest naprawdę urokliwe i bardzo mi się podoba. Odkąd tu jestem, jest bardzo słonecznie, więc myślę, że mam też pod tym względem sporo szczęścia. Jak dotąd wszystko układa się świetnie, podoba mi się w Rzeszowie i miło spędzam czas.

TAURON Liga: Mogła się pani szybko odbudować po niepowodzeniu we Włoszech, bo grała pani w zespole z Perugii, który nie utrzymał się w lidze?
Bardzo się cieszę, że mogę zakończyć sezon w ten sposób, bo w przeciwnym razie już w lutym zakończyłabym rozgrywki, a to jest dość wcześnie. Do tego mogłam dołączyć do drużyny osiągającej świetne wyniki i walczącej o tytuł mistrzowski, więc myślę, że dla wszystkich będzie to dobra okazja.

TAURON Liga: Jaką osobą jest pani poza boiskiem i czym się pani interesuje?

W przeszłości dużo się uczyłam, a w tym roku mam trochę więcej czasu, bo skończyłam już studia, więc czytam mnóstwo książek. Uwielbiam czytać książki, a poza tym treningi zajmują mi dużo czasu. Dbam też o regenerację, więc tak naprawdę wolnego czasu nie ma za wiele. Zwykle między treningami i meczami idziemy z dziewczynami z zespołu albo na kawę albo na kolację. Przychodzimy też w miarę możliwości na mecze drużyny Asseco Resovii i tak czas leci.

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI