Siatkarskieligi app

Aktualności

Jelena Blagojević: Play-offy to inne rozgrywki

KS DevelopRes Rzeszów w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym pewnie pokonał Metalkas Pałac Bydgoszcz i do awansu do półfinału potrzebuje już tylko jednego zwycięstwa. Aktualne mistrzynie Polski kontynuują zwycięską passę w hali na Podpromiu, gdzie w tym sezonie nie przegrały żadnego spotkania ani w TAURON Lidze ani w Lidze Mistrzyń. – Ta hala ma w sobie coś wyjątkowego – mówi serbska trenerka DevelopResu, Jelena Blagojević.

TAURON Liga: DevelopRes w meczu z osłabionym Metalkasem Pałacem poza chwilowym przestojem w drugim secie nie miał problemów z odniesieniem pewnego zwycięstwa. Czy z takiego spotkania można wyciągnąć jakieś walory pod względem szkoleniowym?
Jelena Blagojević (serbska trenerka KS DevelopResu Rzeszów): Na pewno będziemy analizować jak my reagowaliśmy na parę sytuacji szczególnie w bloku i w obronie. Przygotowaliśmy się na pierwszą szóstkę Pałacu, taka jaka była tu niedawno na meczu fazy zasadniczej. Byliśmy zaskoczeni, że Pałac przyjechał do Rzeszowa z kadrą liczącą tylko dziewięć zawodniczek. Ich podstawowa atakująca grała jako przyjmująca, więc materiału na takie rzeczy nie mieliśmy, tylko trzeba było na szybko reagować. Cieszę się, że dziewczyny zaakceptowały to wyzwanie i te informacje, które od nas dostały, to zrealizowały. Na pewno ten mecz będziemy mogli wykorzystać w analizie po to, żeby przygotować się jeszcze lepiej do spotkania w Bydgoszczy. Zwracamy dużą uwagę na blok i na obronę i myślę, że możemy grać jeszcze dużo lepiej. Cieszę się, że po takim drugim secie, gdzie wynik był przez długi czas na styku, w końcówce wyszła nasza odwaga i może też lepsza koncentracja. Pokazaliśmy, że jesteśmy dużo lepszym zespołem. Wygrana cieszy, ale to jest taki malutki kroczek, żeby wygrać ćwierćfinał.

TAURON Liga: Tak jak pani wcześniej zapowiadała, od fazy play-off będzie już poważniejsze granie najsilniejszą szóstką i nie ma mowy o lekceważeniu jakiegokolwiek zespołu. W meczu z Metalkasem Pałacem robiła pani pojedyncze zmiany, ale ogólnie w każdym secie przez większość czasu grał ten podstawowy skład.

Zawsze uważałam i uważam, że play-offy to są inne mistrzostwa i inne rozgrywki. Trzeba do tego podchodzić na poważnie, ale ja ogólnie każdej dziewczynie w zespole bardzo ufam i bardzo w nią wierzę.

Dużo mi pokazały te ostatnie spotkania kto jest w jakiej dyspozycji i na kogo mogę liczyć. Każda z dziewczyn musi być gotowa do gry, bo to są mecze, w których liczą się tylko wygrane, a nie punkty. Cieszę się, że dziewczyny, które wchodziły na zmiany, też dały dużo dobrego dla zespołu. Ja liczę na każdą dziewczynę, bo zespół jest ważny i to się liczy.

TAURON Liga: Cel dla DevelopResu jest na ten moment taki, żeby jak najszybciej zakończyć rywalizację w ćwierćfinale i szykować się już do półfinałów, gdzie potencjalnie będzie już bardziej wymagający rywal?
Tak. Dla nas teraz najważniejszy jest mecz w Bydgoszczy. Oprócz tego, że gramy tam w sobotę o 12.30 i nie mamy szans żeby tam potrenować wcześniej, bo niestety tak jest, to przed nami dwa dni przygotowania, jeden dzień podróży i już mecz o wczesnej porze. Także tylko o tym myślimy i tylko na tym jesteśmy skupione.

TAURON Liga: Przez cały ten sezon DevelopRes jest niepokonany w hali na Podpromiu, bo nie przegrał w Rzeszowie nawet spotkania Ligi Mistrzyń z Eczacibasi Dynavit Stambuł, tylko okazał się gorszy w dwumeczu. Jeśli do końca będziecie wykorzystywać ten atut, to obronicie mistrzostwo Polski?

Ja zawsze mówiłam, że jak się gra tutaj w Rzeszowie, to trzeba grać na sto procent, bo ta hala ma w sobie coś fajnego, coś wyjątkowego i myślę, że fajnie się w niej gra. Trzeba mieć tu tę odwagę, wczuć się w tą atmosferę i walczyć tutaj o każdy punkt i zwycięstwo w każdym meczu. To jest nasz dom, tutaj codziennie trenujemy i od meczu domowego będziemy zaczynać każdy kolejny etap w play-off.

Na razie jednak nie wybiegamy myślami do przodu. Nadal jest przed nami drugi mecz ćwierćfinałowy i tylko o tym myślimy. Faza zasadnicza już się skończyła. Zajęliśmy w niej pierwsze miejsce, ale niestety to nam nic nie daje, bo w naszej lidze tak jest, że nie ma żadnego bonusu jak automatyczny awans do półfinału czy już gwarancja gry w europejskich pucharach. Tu się wszystko w play-off zaczyna od nowa. Także na razie dla nas liczy się tylko najbliższa sobota i powiedziałam dziewczynom, żeby były skupione tylko na tym. Jeśli uda nam się wcześnie skończyć ten etap, to będziemy mieć trochę czasu, żeby jeszcze może lepiej przygotować się do dalszej fazy, ale na razie najważniejsza jest sobota.

TAURON Liga: Coś panią zaskoczyło po fazie zasadniczej?
Może trochę MOYA Radomka Radom, która zaczęła sezon bardzo fajnie i potem to się tak wszystko rozsypało. Reszta to raczej nie, bo to są w większości zespoły, które co roku są wysoko, jak PGE Budowlani Łódź, ŁKS Commercecon Łódź, czy BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. W tym sezonie wysoko jest też UNI Opole, ale ogólnie większych zaskoczeń nie ma.

TAURON Liga: Nie może się już pani doczekać walki o złoto, zwłaszcza że grając przez kilka lat w DevelopResie akurat mistrzowskiego tytułu z zespołem z Rzeszowa pani nie zdobyła?
Naprawdę nie wybiegam tak do przodu i nie myślę teraz o tym, co będzie w przyszłości. My musimy myśleć już tylko o następnym meczu i tak nastawiam dziewczyny. Marzyć oczywiście zawsze można, ale trzeba przede wszystkim myśleć o tym, co już za chwilę przed nami. Dla mnie na ten moment liczy się tylko sobota w Bydgoszczy.

TAURON Liga: Często można panią zobaczyć także na meczach Asseco Resovii, która też ma imponującą passę w tym sezonie jeśli chodzi o spotkania na Podpromiu. Motywujecie się wzajemnie do zwycięstw?

Jestem osobą, która bardzo lubi siatkówkę, czy to żeńską, czy męską, więc jak tylko mam okazję, to oglądam mecze czy to w hali czy przed telewizorem. Kibicuję chłopakom, żeby jak najwięcej wygrywali, bo wtedy łatwiej się dogadujemy o terminarz treningów. Życzę im, żeby odnieśli sukces, bo mają przed sobą ćwierćfinał w Lidze Mistrzów i fajnie by było gdyby zespół z Rzeszowa mógł zagrać w Final Four.

TAURON Liga: Rywalem Asseco Resovii w ćwierćfinale Ligi Mistrzów jest też zespół z Turcji, podobnie jak było w przypadku DevelopResu, ale siła PlusLigi a męskiej ligi tureckiej to zupełnie inny poziom niż TARON Liga i żeńska liga turecka?
To jest zupełnie inny poziom, inna siatkówka i wszystko inne. Z perspektywy kogoś, kto lubi siatkówkę, życzę miastu Rzeszów, żeby miało swojego przedstawiciela w takim turnieju finałowym, więc mam nadzieję, że chłopaki, o ile tylko będą w stanie, wzniosą się na wyżyny swoich możliwości, a nawet jeszcze powyżej tego.

 

 

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI