Zmiany w regulaminie Grand Prix PGE. Już wkrótce letnie emocje w Ustce
Już za dziewięć dni w Ustce rozpocznie się pierwsza klubowa impreza siatkarska w 2025 roku Polsce – Grand Prix PGE. W porównaniu z poprzednimi latami, jest jedna zmiana w regulaminie.
Przez cztery dni sześć drużyn kobiecych i męskich będzie rywalizować w Ustce o zwycięstwo w Grand Prix PGE. W turnieju siatkarek zagra sześć klubów z TAURON Ligi, a w męskim – cztery z PlusLigi i dwa z PLS 1. Ligi.
Jak pokazały poprzednie edycje, na piasku nie ma faworytów, bo zespoły niżej klasyfikowane w poprzednich latach, potrafiły ogrywać kluby z czołówki. Przypomnijmy, że cztery razy z rzędu najlepsze były siatkarki #VolleyWrocław, pokonując m.in. LOTTO Chemika Police, halowego mistrza Polski. Dopiero w poprzednim sezonie w Ustce wrocławianki znalazły pogromcę, a była nim MOYA Radomka Radom.
W rywalizacji siatkarzy trzy razy zwyciężał PGE Projekt Warszawa, a po razie JSW Jastrzębski Węgiel i BOGDANKA LUK Lublin.
Niespodzianki brały się także stąd, że w drużynach brakowało reprezentantów krajów, a kluby posiłkowały się siatkarkami i siatkarzami uprawiającymi siatkówkę plażową. Liczba takich wzmocnień była nieograniczona. W 2025 roku to się zmieni, bo według nowych przepisów w kadrze może być tylko dwóch graczy posiadających wyłącznie licencję plażową. Jeśli ktoś ma jedną i drugą, czyli plażową i halową, nie zalicza się do limitu. Tak było w ubiegłym roku m.in. z Aleksandrą Gromadowską i Magdaleną Saad (na zdjęciu) z MOYA Radomki, które miały obie licencje.
Przypomnijmy, że mecze rozgrywane są na boisku o wymianach 18x9 m, a drużyny występują w czteroosobowych składach. Gra się do trzech wygranych setów – jeśli po dwóch jest remis, trzeci rozgrywany jest do 15 punktów, jak klasyczny tie-break.
Powrót do listy