Siatkarskieligi app

Aktualności

Massimo Botti: Osiągamy granicę wytrzymałości zawodników

Massimo Botti – mistrz Polski z BOGDANKĄ LUK Lublin i najlepszy trener PlusLigi sezonu 2024/2025, rozpoczął już z Asseco Resovią przygotowania do nowych rozgrywek. W rozmowie z nami opowiada nie tylko o wyzwaniach związanych z pracą w Rzeszowie, ale też m.in. o nadchodzących MŚ i oczekiwaniach wobec obrońców tytułu – reprezentacji Włoch.

PLUSLIGA.PL: Asseco Resovia rozpoczęła już przygotowania do sezonu. Na pierwszym treningu zespołu pojawiła się spora grupa kibiców. Był pan tym pozytywnie zaskoczony?
Massimo Botti (włoski szkoleniowiec Asseco Resovii): Byłem wzruszony i oczywiście bardzo zadowolony. Cieszę się, że już zaczęliśmy pracę. Wszystko jest dla mnie nowe; to dla mnie taki nowy początek, więc to naprawdę bardzo miłe. Muszę jak najlepiej poznać klub, współpracowników, cały personel, miasto, kibiców, więc tak naprawdę wszystko wokół. Jestem jednak ciekawy, mocni podekscytowany i cieszę się, że już to wszystko się zaczęło.

PLUSLIGA.PL: Od początku miał pan do dyspozycji 2/3 składu. Ostatecznie na MŚ pojedzie tylko czwórka graczy Asseco Resovii; to daje panu komfort pracy?
Tak. Liczba zawodników, których mam do dyspozycji jest dobra, ale musimy zacząć pracę krok po kroku. Przez pierwsze dwa, trzy tygodnie skupiamy się na kondycji fizycznej, przywracaniu formy, ponieważ zawodnicy przyjechali do klubu po długiej przerwie. Sam byłem zawodnikiem, więc doskonale wiem, co oni czują w tych pierwszych dniach i tygodniach zajęć. Potrzebujemy około miesiąca, żeby ponownie poczuć to samo, co pod koniec sezonu. Z tego powodu musimy pracować krok po kroku, czyli najpierw oswojenie się z boiskiem i praca na siłowni. Na pewno będziemy też stopniowo rozmawiać zawodnikami o tym, jak powinniśmy grać w tym sezonie i jak ja to widzę, ale mamy na to czas.

PLUSLIGA.PL: Czy wszyscy, którzy zaczęli zajęcia, są zdrowi, chociażby Karol Butryn, który pod koniec minionego sezonu miał kontuzję stopy i nie grał w finałach PlusLigi?
Tylko Dawid Woch dochodzi do siebie po niewielkiej operacji kolana, ale wkrótce zacznie pracę w większym wymiarze. Co do Karola, to jest w dobrej formie. Pierwszego dnia przeprowadziliśmy testy sprawnościowe i Karol od razu wyglądał na dobrze przygotowanego. Przez całe lato pracował z naszym fizjoterapeutą i realizował plan trenera od przygotowania motorycznego. Jest więc gotowy do pracy i może dobrze rozpocząć sezon, podobnie jak inni.

PLUSLIGA.PL: Analizował już pan kalendarz PlusLigi i układ meczów w pierwszej rundzie?
Wolałbym o tym nie rozmawiać. Kalendarz jest trochę szalony, ale jesteśmy w takiej samej sytuacji jak inni. Teoretycznie zmniejszyliśmy liczbę meczów, bo jest mniej drużyn, ale i tak do końca roku kalendarzowego i w styczniu czeka nas sporo spotkań. Dalej to będzie zależało od tego, czy będziemy nadal grali we wszystkich rozgrywkach, bo przecież mamy też Ligę Mistrzów. Ogólnie kalendarz będzie wymagający, ale to już normalność, którą musimy zaakceptować. W takiej samej sytuacji będą też inne zespoły, które grają w europejskich pucharach, więc nie można na to narzekać.

PLUSLIGA.PL: W PlusLidze pierwsi rywale Asseco Resovii to Ślepsk Malow Suwałki, Energa Trefl Gdańsk i Cuprum Stilon Gorzowów, czyli drużyny, które zbudowały mocniejsze składy niż w zeszłym sezonie, a już wtedy Asseco Resovia miała  problemy, żeby je pokonać.
W każdym sezonie PlusLiga ma nowych świetnych graczy i świetne drużyny. Za każdym razem, gdy sprawdzam i porównuję to z przeszłością, to mogę powiedzieć, że jest coraz trudniej grać przeciwko każdej drużynie w PlusLidze. Tu nie tylko chodzi o Gdańsk, czy Gorzów, ale wiele innych zespołów, Suwałki również. W Suwałkach rozegramy pierwszy mecz w sezonie i absolutnie nie możemy zlekceważyć tego klubu, ponieważ stworzono tam bardzo, bardzo interesującą drużynę. Od razu nasuwa się jednak pytanie kto jest łatwym przeciwnikiem w PlusLidze i ja takiego nie widzę. Nie da się przewidzieć jak ułoży się rywalizacja w PlusLidze. Musimy więc przygotować jak najlepiej potrafimy i być gotowi do walki.

PLUSLIGA.PL: Od początku ma pan możliwość pracy z dwójką rozgrywających, którzy są nowi w zespole. To duży atut, że są do dyspozycji od pierwszych zajęć?
Można powiedzieć, że nowi rozgrywający, to nowa era w zespole. Tak, bardzo się cieszę, że mogę pracować z Marcinem Januszem, a także z Wiktorem Nowakiem. Co do Marcina Janusza, to byłem bardzo ciekawy współpracy z nim, ale też poznania go bliżej. Teraz jest to nie tylko przyjemność, ale także możliwość, aby rozpocząć pracę z nim od początku sezonu, ponieważ jesteśmy ogólnie nowym zespołem. Stworzyliśmy prawie całkowicie nowy skład, bo mamy aż ośmiu nowych graczy. Potrzebujemy czasu, aby się zgrać i nawiązać dobrą współpracę na boisku. Mam nadzieję, że wykorzystamy wszyscy ten okres przygotowawczy jako szansę.

PLUSLIGA.PL: Klub ogłosił oficjalnie, że w składzie zespołu jest trzech libero. Ma pan już pomysł na to, jak to ułożyć, żeby nie było nieporozumień?
Wszyscy mnie o to pytają. Przede wszystkim jestem bardzo zadowolony, że mogę pracować z trzema wysokiej klasy libero. Sytuacja nie jest może idealna, ale rozmawiam z zawodnikami i wyjaśniam im moje zdanie na temat ich roli w drużynie. Przede wszystkim najpierw musimy przywrócić Pawła Zatorskiego do pełnej sprawności, ponieważ dołączył do nas po dłuższej przerwie niż pozostali, bo przecież miał poważną operację. Dlatego w pierwszej kolejności skupiamy się na przywróceniu go do pełnej sprawności, a potem zobaczymy. Wszyscy znają jednak swoją rolę w drużynie.

PLUSLIGA.PL: Wielkimi krokami zbliżają się mistrzostwa świata na Filipinach, ale już wiadomo, że nie dojdzie do powtórki finału z 2022 r., czyli Polska-Włochy.
Nie, niestety nie jest to możliwe, ale w pierwszej kolejności kibicuję oczywiście reprezentacji Włoch.

PLUSLIGA.PL: Już wiadomo, że z podstawowej szóstki Włochów w ostatnich sezonach wypadł bardzo ważny przyjmujący – Daniele Lavia. Na ile to komplikuje grę włoskiej drużyny?
To była bardzo dziwna kontuzja [Daniele Lavia doznał skomplikowanego urazu ręki podczas wykonywania ćwiczenia na siłowni – przyp. red.], ale tak się stało i musimy to zaakceptować. To jest część sportu. Myślę jednak, że Mattia Bottolo jest w stanie go zastąpić. Nie jest to ten sam gracz, ma nieco inne cechy, ale moim zdaniem może zagwarantować wysoki poziom gry Włochów. Uważam, że reprezentacja Włoch to świetna drużyna. Przed przyjazdem do Rzeszowa oglądałem ich treningi. Są w dobrej formie i im kibicuję. Jednocześnie z dużym zainteresowaniem będę śledzić grę moich byłych klubowych polskich zawodników w reprezentacji, czyli Kewina  Sasaka, Wilfredo Leona i Marcina Komendę. Bardzo podoba mi się postęp Kewina i Marcina, a wszyscy znają bardzo wysoki poziom Wilfredo. Cieszę się jednak, że Wilfrego potrafi grać z taką regularnością i jest cały czas do dyspozycji, bo pamiętam, że na początku zeszłego sezonu jak pracowałem w Lublinie, to były co do tego pewne wątpliwości. Bardzo się cieszę z tego, że Wilfredo cały czas gra, ponieważ wszyscy lubią oglądać tego typu graczy na boisku. Lubię też patrzeć na grę Marcina Komendy i Kewina Sasaka, ponieważ oni zasługują na to, aby czerpać jak najwięcej z tych chwil, które maja teraz w reprezentacji Polski.

PLUSLIGA.PL: A jeśli chodzi o innych faworytów turnieju, także z drugiej części drabinki, to na które drużyny zwróciłby pan szczególną uwagę?
Moim zdaniem są trzy drużyny, które mogą zdobyć złoty medal, bo do włoskiej i polskiej musimy też dodać francuską. Wiemy, że Francja-Włochy, to jest już potencjalny ćwierćfinał i moim zdaniem to jest absolutnie dziwna drabinka turnieju. Jeśli chodzi o pozostałe drużyny, to myślę, że trzeba pamiętać o Brazylii. Dla mnie Kuba może być też niespodzianką w tych mistrzostwach świata, ale jeśli mówimy o doświadczeniu, wysokim poziomie zawodników, umiejętnościach gry w tego typu meczach o wysoką stawkę, to prawdopodobnie złoty medal zdobędzie ktoś z trójki Polska, Włochy lub Francja. Oczywiście jakaś niespodzianka też może się zdarzyć. Są też takie sytuacje losowe, jak niespodziewany uraz, czy jakaś słabsza dyspozycja zespołu w danym dniu. W mistrzostwach świata na etapie play-off jeden mecz decyduje o wszystkim. Jeśli więc nie jesteś w najlepszej formie w ćwierćfinale, to możesz przegrać i zapomnieć o medalu.

PLUSLIGA.PL: W wielu zespołach obserwujemy teraz walkę o powrót niektórych zawodników do zdrowia i dyspozycji gwarantującej występ w mistrzostwach świata.
To jest niestety duży problem kalendarza jaki mamy w siatkówce. Wszyscy naciskają, aby było więcej meczów, więcej wydarzeń z uczestnictwem zawodników i więcej imprez, a ja uważam, że taki system nie dba odpowiednio o zdrowie graczy. Traktuje się ich jak maszyny, ale oni nie są maszynami. Szkoda, że przez to wielu z graczy podejmuje decyzję, żeby zostać w domu, a nie jechać na kolejne mistrzostwa. Nie podoba mi się też decyzja o organizowaniu mistrzostw świata co dwa sezony. To dziwne. Moim zdaniem zmniejsza się przez to emocje i przeżycia związane z tym wydarzeniem tylko po to, aby każdego lata odbywały się imprezy mistrzowskie, a mi się to nie podoba. Moim zdaniem obecnie osiągamy już granicę wytrzymałości zawodników.

PLUSLIGA.PL: Trener reprezentacji Włoch - Ferdinado De Giorgi będzie na MŚ pod dużą presją wyniku?
Wszyscy są pod presją, nie tylko on. Mówimy zresztą o drużynie, która w tym sezonie zdobyła już srebrny medal w Lidze Narodów, co nie jest przecież złym wynikiem. Prawdopodobnie oczekiwania wobec włoskiego zespołu po zdobyciu mistrzostwa świata w przeszłości są bardzo wysokie. Wszyscy zakładali, że ta młoda drużyna, ten młody skład, może się tylko poprawiać i grać w przyszłości jeszcze lepiej.

PLUSLIGA.PL: Dużym rozczarowaniem dla Włochów były igrzyska olimpijskie w Paryżu, na które jechali jako jeden z faworytów, a ostatecznie nie zdobyli żadnego medalu.
Mogę powiedzieć jedno. Dla mnie włoska drużyna daje z siebie wszystko i osiąga najlepsze wyniki wtedy, gdy nikt tego od niej nie oczekuje. I to jest dla nich najlepszy moment, aby teraz, gdy mają problemy zdrowotne w zespole i nie do końca są stawiani w roli głównych faworytów, ponownie pokazać swój wysoki poziom.

 

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI