Amerykański sen z zaplecza PlusLigi. Kolejna perła do biało-czerwonej reprezentacji?
Dla Jakuba Nowaka, 20-letnego środkowego Lechii Tomaszów Mazowiecki, 2025 rok był niczym amerykański sen. Z PLS 1. Ligi trafił do pierwszego składu reprezentacji Polski, wywalczył z nią złoto Ligi Narodów i poleciał na mistrzostwa świata, trafił także do PlusLigi. Pokazał, że każde marzenie można zrealizować. Czy w ruszającym właśnie sezonie 2025/2026 zaplecza najlepszej ligi świata możemy się spodziewać odnalezienia kolejnych wielkich talentów?
Wszystko o PLS 1. Lidze – dedykowana strona rozgrywek

To mógłby być scenariusz na motywacyjny film o sporcie. Młody, bardzo perspektywiczny siatkarz z małego miasta otrzymuje telefon od Nikoli Grbicia, selekcjonera reprezentacji Polski. Zostaje powołany do kadry, w której przebija się do składu, pokazuje fantastyczną grę, zdobywa pierwsze sukcesy. – Nie spodziewałem się, że otrzymam powołanie do kadry narodowej. Poczułem dreszczyk emocji gdy rozmawiałem z trenerem Nikolą Grbiciem i swego rodzaju spełnienie siatkarskiego marzenia, które osiągam w młodym wieku. Chcę udowodnić, że potrafię grać w siatkówkę. Uważam, że wszystkie mecze w PLS 1. Lidze oraz barwach Lechii Tomaszów Mazowiecki bardzo dobrze przygotowały mnie do gry w siatkówkę na wysokim poziomie. Trzeba to podkreślić, że w 1. Lidze naprawdę jest wysoki poziom. Każdy mecz jest nie lada wyzwaniem. Czuję się przygotowany i gotowy, aby rywalizować z innymi. Dla mnie to ogromne wyróżnienie – mówił środkowy, który jest jedną z największych sensacji minionego sezonu ligowego. Po nim – poza przygodą z kadrą – trafił do PlusLigi, do Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa, a wcześniej został uznany za najlepszego gracza zaplecza PlusLigi i uhonorowany na Gali Polskiej Ligi Siatkówki. Wielu kibiców zastanawia się, czy w PLS 1. Lidze uda się znaleźć kolejne takie perełki?

Uniwersjadowe trio
Nie da się wykluczyć, bo w sezonie 2025/2026 w PLS 1. Lidze będzie sporo młodych zawodników, którzy w te wakacje wywalczyli medale młodzieżowych mistrzostw kontynentu czy świata, jest też trzech graczy z Uniwersjady w Berlinie, którzy zdobyli złote medale. Marcel Hendzelewski – klubowy kolega Nowaka, rozgrywający PSG Stali Nysa Dawid Pawlun i przyjmujący Karton-Pak Astra Nowa Sól – brat Aleksandra Śliwki – Piotr.

– Odnoszę wrażenie, że część młodych graczy zaczęło dostrzegać plusy regularnej gry w PLS 1. Lidze, to może być jedna z najlepszych dróg rozwoju, zamiast bycia rezerwowym w PlusLidze czy w zagranicznych ligach – mówi Bartłomiej Rebzda, drugi trener Lechii Tomaszów. – Czy w nowym sezonie będą kolejne wielkie odkrycia? Oczywiście jest za wcześnie na takie deklaracje, ale w naszym składzie są zawodnicy kadr młodzieżowych, z wielkim potencjałem. Marcel Hendzelewski, Dawid Suski, Wiktor Przybyłek, Tytus Nowik, to część graczy na których możliwości – mimo młodego wieku – bardzo liczymy. PLS 1. Liga staje się atrakcyjna i to nas cieszy – dodaje trener.

Wielkie firmy o awans
Sezon na zapleczu PlusLigi będzie wyjątkowy także z tego powodu, że po raz pierwszy w historii z elity spadły aż trzy ekipy. Każda z nich będzie chciała jak najszybciej wrócić, a przecież ostatecznie uda się to tylko jednemu zespołowi. Spadkowicze to Nowak-Mosty MKS Będzin, PSG Stal Nysa i GKS Katowice. Ta ostatnia drużyna doczekała się już pięknej, nowej hali, dwie wcześniej wymienione mają już nowe obiekty, w pełni spełniające warunki gry na najwyższym poziomie.
– Słyszę, że wiele osób przypięło nam łatkę faworytów, choć nie do końca się z tym zgadzam, to bierzemy takie wyzwanie na klatę – mówi Jakub Bochenek, dyrektor sekcji siatkówki w GKS-ie. – Moim zdaniem będzie jeszcze kilka innych klubów, które włączą się w walkę o awans, nie tylko spadkowicze z PlusLigi. Mamy nowoczesną, wspaniałą halę z własną odnową biologiczną, siłownią i siedzibą klubu w jednym miejscu. To dla nas ogromna zmiana, jakbyśmy awansowali do Ligi Mistrzów. Budowaliśmy drużynę w styczniu 2025 roku, licząc że zostaniemy w PlusLidze, ostatecznie jednak to skład, który ma nam pomóc do niej powrócić. Zrobimy wszystko, by tak się stało, choć z pewnością rywale będą mieli podobne marzenia i cele – dodaje.
Telewizja i okno na świat
Być może amerykański sen w przypadku Jakuba Nowaka był możliwy także z tego powodu, że rozgrywki PLS 1. Ligi można śledzić w sportowych antenach Polsatu czy na Polsat Box Go. W każdy czwartkowy wieczór można będzie zobaczyć w Polsacie transmisje z meczu zaplecza PlusLigi, dodatkowo w internecie będą dostępne (Polsat Box Go) wszystkie domowe mecze BBTS Bielsko Biała i Nowak-Mosty MKS Będzin.
– Kibice, którzy nie będą mogli być obecni na naszych domowych meczach będą mogli na bieżąco śledzić zmagania naszej drużyny. Planujemy już od pierwszej kolejki transmisje internetowe domowych meczów. Ponadto, 45 minut przed rozpoczęciem danego meczu będziemy prowadzić studio przedmeczowe na naszym kanale w serwisie YouTube. Mecz będzie dostępny na Polsat Sport Box Go – mówi Patryk Budny, który w klubie z Będzina odpowiada za sprawy medialne.

Klub z Bielska-Biała wzorem lat ubiegłych również będzie kontynuował transmisję meczów domowych. Można powiedzieć, że był jednym z pierwszych, których wprowadził takie udogodnienie dla swoich kibiców. – Tak jak w poprzednim roku, tak i w tym mamy zaplanowane transmisje internetowe naszych domowych spotkań. Dotychczasowe transmisje były wysokiej jakości i docierały do tysięcy kibiców. Była to zasługa Marcina Kanika i Janusza Bobonia, którzy byli odpowiedzialni za ich przygotowanie. W tym sezonie również będziemy realizować transmisje internetowe z naszych domowych meczów – potwierdza Maciej Kaliciński, odpowiedzialny za media w bielskim klubie.
Sto tysięcy w halach
Biorąc pod uwagę, jak mocne siatkarsko firmy zagrają w tym roku w PLS 1. Lidze, możemy się spodziewać, że będzie zdecydowanie wyższa frekwencja niż w udanym, poprzednim sezonie. W halach łącznie było blisko sto tysięcy kibiców, a najwyższą frekwencję zanotowała ekipa z Chełma, która wywalczyła też awans do PlusLigi (ponad 21 tysięcy kibiców, średnia 1129). Teraz z pewnością ekipy z Nysy, Katowic czy Będzina będą w stanie przyciągnąć na trybuny sporo fanów.

Warto też zwrócić uwagę, że telewizyjne mecze PLS 1. Ligi z sezonu 2024/2025 obejrzało łącznie blisko pół miliona telewidzów, w sumie pokazano 34 spotkania.
– Mamy nadzieję, że uda nam się wspólnymi siłami zdynamizować rozwój zaplecza PlusLigi, bo ono zasługuje na uwagę – podkreśla Artur Popko, prezes Polskiej Ligi Siatkówki. – Rozgrywki przejęliśmy w 2018 roku, są z nami już ósmy sezon, w sumie w PLS 1. Lidze zagrało już 654 graczy. Mam nadzieję, że wśród nich znajdą się kolejni przyszli kadrowicze, na co bardzo liczymy. Życzę wszystkim drużynom powodzenia w nowym sezonie, a nam sporych sportowych emocji – dodaje prezes.