Kewin Sasak: ten medal wiele dla mnie znaczy, ale zaraz czas na walkę o kolejne trofea
Kewin Sasak debiutancki sezon w reprezentacji zaliczy do niezwykle udanych: złoto Ligi Narodów i brąz mistrzostwa świata. W PlusLidze natomiast sięgnął z BOGDANKĄ LUK Lublin po mistrzostwo Polski, a już niedługo ma szanse zdobyć AL-KO Superpuchar Polski.
– Myślę, że do lubelskiego zespołu dołączę w przyszłym tygodniu, do treningów i ciężkiej pracy, bo przed nami bardzo wymagający sezon, a za niedługo już można zdobyć pierwsze trofeum, dlatego chcemy się jak najlepiej przygotować. Wiemy, że drużyna z Jastrzębia-Zdroju jest po lekkich zmianach, ale dalej jest to znacząca marka w polskiej siatkówce. Myślę, że na pewno będą do tego bardzo dobrze przygotowani i zapowiada się bardzo ciekawe starcie. My też z racji tego dobrobytu, że sporo siatkarzy z BOGDANKI LUK występowało w mistrzostwach świata to tego czasu na zgranie będziemy mieli mniej czasu. Postaramy się jednak wykorzystać go jak najlepiej – mówi Kewin Sasak, atakujący reprezentacji Polski i BOGDANKI LUK.
Mistrz Polski z Lublina nie ukrywa zadowolenia, że aż tylu kolegów z zespołu zagrało na mistrzostwach świata w Manili. – Myślę, że osoby odpowiedzialne za komponowanie tego składu zrobiły bardzo dobrą robotę, bo po jednym sezonie, nie dość, że zdobyliśmy mistrzostwo Polski, to jeszcze spora część chłopaków miała możliwość i przyjechała na mistrzostwa świata. Reprezentowała swoje kraje, czy to wcześniej w Lidze Narodów. Także na pewno dla nas, dla zawodników, jak dla klubu, jest to spore wyróżnienie – mówi Sasak, który nie ukrywał radości z brązowego medalu w Manili.
– Oczywiście gdzieś tam oczekiwania nasze były na coś więcej, ale mnie ten medal dobrze smakuje. Wiele dla mnie znaczy i z czasem to jeszcze bardziej docenię, bo wiem jaką drogę też przyszedłem i jak ta moja kariera dziś się potoczyła. Dlatego myślę, że to może być takie moje spełnienie marzeń na pewno i bardzo się z niego cieszę. Może dla chłopaków bardziej doświadczonych, którzy już wygrywali więcej, może troszkę mniej znaczyć, ale myślę, że mimo wszystko każdy jest z tego dumny. Wiemy, ile pracy włożyliśmy i ile nas to kosztowało jako drużynę. Ten sezon był na pewno bardzo dobry, a już przed nami kolejny ligowy i myślę, że będzie równie dobry – mówi Sasak, który na pytanie co najbardziej zapamięta z mistrzostw świata odpowiada.
– Atmosferę, jaka panowała w drużynie. To, co udało nam się zdobyć i osiągnąć. To było bardzo fajne doświadczenie. Myślę, że będę z tego czerpał i zawsze sobie to gdzieś tam może w cięższych momentach przypominał – zakończył Kewin Sasak.