Aleksandra Szczygłowska: Sylwester z Polsatem
KS DevelopRes Rzeszów udanie rozpoczął rundę rewanżową TAURON ligi od pewnego zwycięstwa z BKS-em BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Przed mistrzyniami Polski maraton meczów w styczniu, począwszy od ćwierćfinału TAURON Pucharu Polski z Sokołem & Hagric Mogilno. - Na każdy mecz musimy wychodzić na sto procent – mówi libero KS DevelopResu i reprezentacji Polski, Aleksandra Szczygłowska.
TAURON Liga: Zwycięstwo 3:0 z BKS-em BOSTIK ZGO Bielsko-Biała, który zwykle mocno się stawia rywalkom, przyszło nadspodziewanie łatwo?
Aleksandra Szczygłowska (libero KS DevelopResu Rzeszów i reprezentacji Polski): Tak. Na pewno cieszy nas udany początek drugiej rundy. Zaczęłyśmy od dość pewnego zwycięstwa i widać, że praca, którą wykonałyśmy przez całą pierwszą rundę, zaowocowała. Na pewno będziemy chciały to dalej utrzymać. Widać też u nas dużo większe zgranie niż na początku sezonu i myślę, że tak też to będzie wyglądało. Miejmy nadzieję, że będziemy utrzymywać wysoką formę i w każdym meczu zdobywać cenne punkty.

TAURON Liga: Przed wami intensywne granie w styczniu na każdym froncie począwszy od ćwierćfinału TAURON Pucharu Polski, w którym trzeba się wywiązać z roli faworyta, a nie wszystkim to się udaje, bo niespodzianki w tych rozgrywkach już były.
Myślę, że tak jak z każdym przeciwnikiem musimy się spodziewać czasami czegoś zaskakującego. Na każdy mecz musimy wychodzić na sto procent, niezależnie od tego kto by był po drugiej stronie siatki. Na pewno będziemy chciały wygrać spotkanie z Mogilnem, bo wiadomo, że w Pucharze Polski tylko wygrana powoduje, że awansuje się do kolejnej rundy, a tego właśnie chcemy. Takie są też cele naszego zespołu, więc w takim meczu nie ma czasu na jakieś rotacje czy kombinacje, tylko po prostu wychodzi się po to, żeby jak najszybciej wygrać spotkanie. Myślę, że tak będziemy chciały zrobić.

TAURON Liga: Ponownie turniej finałowy TAURON Pucharu Polski odbędzie się w pani rodzinnym Elblągu, w którym w tym sezonie na co dzień mecze PlusLigi rozgrywa Barkom Każany Lwów, więc miasto cały czas żyje siatkówką?
Tak i to cieszy. Ja bym też sobie życzyła i oczywiście swojej rodzince, żeby w Elblągu dużo takich rzeczy się działo. Myślę, że oni są z tego zadowoleni i na pewno to jest fajne dla promocji miasta. Miasto Elbląg zasługuje na coś takiego, na jakąś drużynę ekstraklasową i wydaje mi się, że chociażby to, że Barkom gra teraz w Elblągu, to powoduje, że ludzie mają gdzie wychodzić, zobaczyć sport na wysokim poziomie i obejrzeć w akcji dużo fajnych osobistości, chociażby takich jak nasi reprezentanci, więc na pewno to jest fajne. No i dla nas to też jest super okazja, szczególnie dla mnie. Mam nadzieję, że będę mogła znowu pojechać do Elbląga, zobaczyć się z rodziną, bliskimi i przed nimi wystąpić, więc to jest dla mnie podwójny zaszczyt.
TAURON Liga: Miała pani możliwość, żeby Święta Bożego Narodzenia spędzić właśnie w Elblągu?
Tak. Dostałyśmy trzy dni wolnego na Święta, więc to jest naprawdę dużo. W drugi dzień Świąt wyjeżdżałam z domu, ale myślę, że czas z rodziną jest niezastąpiony. Uwielbiam po prostu być tam z nimi i spędzać ten czas razem. W tym roku było wybitnie fajnie, więc bardzo się cieszę, że miałam okazję się zobaczyć z bliskimi i pojechać do domu.

TAURON Liga: Plany wyjazdowe na Sylwestra nie wchodzą jednak w grę?
Nie. Mamy trening normalnie 31 grudnia, 1 stycznia też trenujemy, więc tak naprawdę czeka nas pewnie Sylwester z Polsatem i tyle. Będzie trzeba się bawić i gdzieś tam cieszyć tym rokiem, który już jest prawie za nami i tym, który przed nami, trochę na spokojniej.
TAURON Liga: Koniec roku to czas podsumowań, a w pani przypadku wiele się działo, i w siatkówce klubowej i w reprezentacyjnej. Co najbardziej utkwiło pani w pamięci?
Ojejku; musiałabym chyba usiąść i możliwe, że tak właśnie zrobię, żeby podsumować na spokojnie ten cały rok, bo na pewno dużo rzeczy się wydarzyło, o których po prostu też się szybko zapomina, bo przychodzą kolejne mecze, kolejne wydarzenia i dużo rzeczy, jak to w życiu, się zmienia. Często się o takich fajnych momentach zapomina, a tu faktycznie kilka tych sukcesów było, jak ten pierwszy historyczny złoty medal Mistrzostw Polski z DevelopResem czy kolejny medal Ligi Narodów z reprezentacją. Myślę, że trzeba doceniać takie chwile, a one też motywują do kolejnych osiągnięć w Nowym Roku.

TAURON Liga: Ma pani jakiś szczególny cel do zrealizowania na Nowy Rok?
Nie jestem osobą, która stricte trzyma się jakiegoś założonego planu i jeżeli to się nie wydarzy, to jest to katastrofa. Mam w głowie jakieś swoje cele i staram się do nich dążyć, ale też wiem, że nie zawsze jestem w stanie wszystko spełnić w danym momencie. Na pewno staram się dążyć do tego, żeby każdy kolejny rok był lepszy, ale myślę, że też dużo czerpię z każdego dnia i bardziej się skupiam na każdym kolejnym dniu niż na tym, czy to jest 2025 czy 2026 rok.
TAURON Liga: Marzy pani, żeby z reprezentacją Polski wygrać w końcu ćwierćfinał wielkiej imprezy, nie tylko Ligi Narodów, ale na przykład mistrzostw Europy, które będą w 2026 roku?
Jasne. Myślę, że już tak się pokazałyśmy jako drużyna na arenie międzynarodowej, że dla nas samych, zasługujemy na to, żeby zdobyć coś większego. Na pewno ciężko jest utrzymać się też na miejscu medalowym chociażby w Lidze Narodów, jak jest w naszym przypadku. Myślę, że to jest dużo trudniejsze niż wystąpić w tych rozgrywkach jako taki czarny koń i zdobyć ten pierwszy medal. Na pewno to był też taki pod tym względem ciężki sezon, ale dał nam myślę dużo pewności i mimo wszystko potwierdził to, że nawet z problemami jesteśmy w stanie zostać na tym topie. Teraz będziemy chciały się skupić jeszcze bardziej na rozwoju i zdobyciu czegoś fajnego także w innych imprezach.

TAURON Liga: W DevelopResie przed tym sezonem zaszło dużo zmian, ale wszystko układa się jak do tej pory chyba bardzo dobrze? Jedyną wpadką był właściwie przegrany mecz Ligi Mistrzyń w Paryżu, bo porażka ligowa z PGE Budowlanymi nie odbiła się negatywnie na miejscu w tabeli.
Tak. Myślę, że w Paryżu to był taki najcięższy mecz ze względu na to, że nie grałyśmy tak, jakbyśmy chciały zagrać, a było to dla nas ważne spotkanie. Na pewno to jest taki jedyny minusik, który można w tym momencie nam postawić. Poza tym, nawet jak miałyśmy czasami problemy w grze, to wychodziłyśmy z opresji i z meczu na mecz pokazywałyśmy, że robimy postęp i że gramy coraz lepiej, więc to jest na pewno pozytywne. Myślę, że nasz zespół ma też takie indywidualności, które fajnie potrafią się dopełnić i też przez to wyglądamy tak, jak wyglądamy. Staramy się po prostu udowadniać, że zasługujemy kolejny raz na bycie tym pierwszym zespołem w tabeli, ale wiadomo, to jest nowy sezon, więc wszystko się może wydarzyć.

TAURON Liga: Co do tej pory zaskoczyło panią w TAURON Lidze?
Myślę, że są zespoły ogólnie ze środka tabeli, które jak grają ze sobą, to tak naprawdę nie wiadomo, kto będzie faworytem i jaki będzie wynik. Na pewno UNI Opole jest zespołem, który naprawdę bardzo dobrze gra. Jestem też ciekawa, jak dziewczyny z Opola poradzą sobie w drugiej rundzie, czy będą w stanie utrzymać tą wysoką formę i kontynuować dobrą passę, czy może inne zespoły będą wyciągać wnioski po meczu z nimi. Jestem tego ciekawa, ale myślę, że jeszcze bardziej skupiam się na swoim zespole i na tym, w czym my się rozwijamy, w czym jeszcze mamy braki i co możemy zrobić jeszcze lepiej, żeby po prostu pewniej podchodzić do każdego kolejnego spotkania.
TAURON Liga: Rzeszów, to jest miejsce, które przyciąga dobrych libero? Czerpie pani inspirację od trzech świetnych libero Asseco Resovii?
Myślę, że można spokojnie tak powiedzieć. Jeżeli chodzi o chłopaków z Asseco Resovii, to na pewno bardzo przyjemnie jest przyjść na ich mecz i oglądać jak grają. Fajne jest to, że się tak wspierają, bo trzech bardzo dobrych libero, to nie jest przecież łatwe, żeby to pogodzić w jednym zespole. Oni widzę, że mają fajną atmosferę i każdy każdego wspiera. Każdy wie, jaka jest jego rola, więc to jest naprawdę pozytywne. Z przyjemnością patrzę na to, jak chłopaki sobie radzą.
Powrót do listy