Siatkarskieligi app

Aktualności

Maciej Biernat: Trzeba wykorzystywać szanse, które się wykreuje

PGE Budowlani Łódź ponieśli trzecią porażkę w sezonie przegrywając w Rzeszowie z KS DevelopRes 1-3. Zespół trenera Macieja Biernata ma czego żałować, bo gdyby zachował nieco zimnej głowy i precyzji to mógł z Podkarpacia wyjechać z wygraną 3-0. Wszystko wskazuje, że oba zespołu już wkrótce zmierzą się w półfinale TAURON Pucharu Polski.

– Gdyby nie zaszwankowała nasza gra w końcówkach drugiego i trzeciego seta to byłoby 3-0, ale to jest teraz takie gdybanie – mówił po meczu w Rzeszowie trener PGE Budowlanych, Maciej Biernat. – Trzeba wykorzystywać szanse, które się wykreuje. Dzisiaj te końcówki były na styku, spodziewaliśmy się tego. Granie z takim rywalem to jest maraton, to nie sprint. Trzeba sukcesywnie pracować. Brawa dla zespołu z Rzeszowa, że pomimo tych końcówek, gdzie my mieliśmy inicjatywę, walczył do końca. Ale myślę, że to raczej leży po naszej stronie niż ich wybitna praca. Troszkę może obawa przed domknięciem seta. Nie ma co teraz rozstrząsać czy szukać winnych. Mówię tutaj globalnie o zespole, że musimy następnym razem po prostu domknąć to co mamy, to co kreujemy w rywalizacji z przeciwnikiem – stwierdził szkoleniowiec zespołu z Łodzi.

Jak przyznał trener Biernat mecz mógł się podobać kibicom. – Myślę, że zwłaszcza ci malokontenci, którzy narzekają na poziom naszej TAURON Ligi mogli wreszcie się zachłysnąć i obejrzeć kawał dobrej siatkówki. Mam nadzieję, że jeszcze wielokrotnie spotkamy się z zespołem z Rzeszowa w tym sezonie i będziemy mogli ten poziom tych spotkań utrzymywać – mówił szkoleniowiec PGE Budowlanych, który nie ukrywał rozczarowania tym co wydarzyło się w końcówkach setów. – Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że przez pierwsze trzy sety to my mieliśmy inicjatywę w 95 procentach i te 5 procent zadecydowało o tym, że wyjeżdżamy z Rzeszowa z niczym. To jest właśnie to, żeby to, co się wykreuje przez 20-25 minut ciężkiej pracy domknąć na końcu. Ale ok, jeszcze przyjdzie na to pora – stwierdził trener Biernat, którego zespół jako jedyny w TAURON Lidze pokonał DevelopRes, a teraz też pokazał, że z mistrzem Polski z Rzeszowa można walczyć jak równy z równym. 

– Nie wiem czy nam „pasuje” drużyna z Rzeszowa, natomiast my mamy na tyle wartościowy zespół. Po drugiej stronie oczywiście w DevelopResie też są bardzo wartościowe zawodniczki, które pokazują kawał umiejętności. To jest gra, gdzie jedna, dwie piłki mogą zadecydować i zmienić oblicze spotkania. Jakieś szalone akcje przedłużające się tam, wtedy trzeba utrzymywać jakość każdego prostego odbicia, aby przechylić zwycięstwo na swoją korzyść. Jestem dumny z mojego zespołu, widzę jak pracujemy, wiem jaką mamy świadomość, gdzie mierzymy i czego oczekujemy od samych siebie, więc jestem spokojny w to jak będzie ta gra wyglądała do końca sezonu – zapewniał trener łódzkiego zespołu, który jeśli w ćwierćfinale TAURON Pucharu Polski pokona LOTTO Chemika Police to w półfinale zmierzy się z DevelopResem. – To jest sport, nie ma co wybiegać za daleko. Trzeba na początku skupić się na pracy, którą musimy zabezpieczyć właśnie z Chemikiem Police, a nie ma co daleko sięgać i sobie wyobrażać, kreować jakieś wersje wydarzeń o potencjalnym półfinale. Na razie jest praca do zrobienia w ćwierćfinale – zakończył trener PGE Budowlanych. 

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI