Siatkarskieligi app

Aktualności

Kyle Ensing: Wszystkie zespoły PlusLidze są niezwykle trudne do pokonania

Aluron CMC Warta Zawiercie po ośmiu zwycięstwach z rzędu w PlusLidze i w europejskich pucharach została pokonana przez Asseco Resovię  w ramach rywalizacji w grupie D Ligi Mistrzów. Dla Jurajskich Rycerzy była to pierwsza porażka w tegorocznej edycji LM, ale bez większych konsekwencji. - Nie walczyliśmy tak mocno, jak chcieliśmy – przyznał amerykański atakujący Aluronu CMC Warty, Kyle Ensing.

PLUSLIGA.PL: W meczu Ligi Mistrzów w Rzeszowie nie byliście aż tak zdeterminowani, żeby wygrać, bo sytuację w tabeli macie komfortową, czy może odczuwaliście duże zmęczenie po ligowym spotkaniu z Asseco Resovią w Zawierciu?
Kyle Ensing (amerykański atakujący Aluronu CMC Warty Zawiercie): Na pewno trudno jest grać takie mecze jeden po drugim i w krótkim odstępie czasu, ale jeśli my byliśmy zmęczeni, to rywale też byli zmęczeni, więc to nie jest żaden argument. Rzeszowianie zagrali w tym meczu lepiej od nas, a my nie walczyliśmy tak mocno, jak chcieliśmy.

PLUSLIGA.PL: Zwykle starcia Aluronu CMC Warty Zawiercie i Asseco Resovii są bardziej zacięte. Tym razem te emocje, przynajmniej z waszej strony, nie były na tym najwyższym poziomie?
To prawda. Ostatnio w meczu ligowym w Zawierciu walka była zdecydowanie większa. Teraz trochę obniżyliśmy loty i pozwoliliśmy rywalom grać taką siatkówkę jaką chcieli. Na pewno musimy spisywać się lepiej, żeby grać taką siatkówkę, jaką chcemy grać.

PLUSLIGA.PL: Przed meczem na Podpromiu Aluron CMC Warta Zawiercie miała na koncie imponującą serię ośmiu zwycięstw z rzędu. Ciężko jednak na dłuższą metę tylko wygrywać jeśli czy to w PlusLidze czy w Lidze Mistrzów ma się wymagających rywali?
Oczywiście. Gra w najlepszej lidze, jaką jest PlusLiga i jednocześnie w Lidze Mistrzów, jest zdecydowanie trudna, ale myślę, że i tak w tym sezonie radzimy sobie całkiem nieźle. Musimy po prostu wrócić do tego, co robiliśmy przez ostatnie tygodnie, szybko się pozbierać i wrócić do pracy.

PLUSLIGA.PL: Już w sobotę zmierzycie się w Elblągu z Barkomem Każany Lwów.
Nie mamy faktycznie zbyt wiele czasu i praktycznie z marszu wyjedziemy do Elbląga. Czeka nas długa droga, ale pewnie obejrzymy kilka filmów, porozmawiamy ze sobą w gronie zespołu, przegrupujemy się i będziemy gotowi na kolejnego rywala.

PLUSLIGA.PL: Barkom Każany Lwów ma już na rozkładzie PGE Projekt Warszawa czy BOGDANKĘ LUK Lublin. Jest więc trochę postrachem faworytów?

Oczywiście. Wszystkie zespoły PlusLidze są niezwykle trudne do pokonania, więc będziemy musieli zagrać z Barkomem naprawdę dobrze, na pewno nie tak jak w Rzeszowie. Trzeba będzie zagrać na dobrym poziomie, aby pokonać kolejną wartościową drużynę w tych rozgrywkach.

PLUSLIGA.PL: W ostatnim czasie coraz częściej wychodzi pan w podstawowym składzie i pod względem indywidualnym pewnie ma powody do zadowolenia?

Tak; to zdecydowanie fajny sezon dla mnie. Mam okazję grać trochę więcej i to ze świetnymi kolegami z zespołu, z którymi znakomicie mi się gra. Myślę, że sztab trenerski daje nam wszystkim pewność siebie i szansę na grę, a to zdecydowanie pomaga nam się rozwijać. Myślę, że każda topowa drużyna ma głęboki skład; każdy może wejść na boisko i grać naprawdę dobrze, więc właśnie to robimy i zobaczymy, jak to będzie dalej.

PLUSLIGA.PL: Przyzwyczaił się pan już do życia w Polsce?
Tak. Jest mi tu dobrze. Wiadomo, że teraz jest zimno. Właściwie przez kilka ostatnich miesięcy jest zdecydowanie zimno, ale mam nadzieję, że wkrótce zrobi się cieplej. Lubię jednak śnieg, więc zima tak bardzo mi nie przeszkadza.

PLUSLIGA.PL: Co najbardziej pan sobie ceni grając na co dzień w Polsce?
Siatkówka jest tutaj niesamowita, więc właściwie nic więcej nie muszę dodawać na ten temat. Jeśli chodzi o życie w Zawierciu, to wiadomo, że nie jest to duże miasto i nie ma tam zbyt wiele do roboty. W Polsce nie jestem jednak sam, bo mieszkam razem z żonę i psem. Jeździmy razem chociażby do Katowic i Krakowa. Odwiedzamy fajne miejsca, więc jest w porządku.

PLUSLIGA.PL: W drużynie z Zawiercia ma pan również rodaka – Aarona Russella. To też bonus?
To zdecydowanie mi pomaga. W ogóle cieszę się, że w PlusLidze jest tak wielu Amerykanów, którzy świetnie sobie radzą. To mi się bardzo podoba.

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI