W hicie zagrał Aluron. BOGDANKA LUK bez Leona bez szans
W meczu 26. kolejki mistrz podejmował wicemistrza. Bez Wilfredo Leona i Kevina Sasaka gospodarze byli tylko tłem dla rozpędzonych zawiercian. Aluron CMC Warta wygrała pewnie 3:0.
OSTRZELIWANY HENNO 😱
— Polsat Sport (@polsatsport) March 13, 2026
AS SERWISOWY W WYKONANIU BIEŃKA 👌💥
📺 Polsat Sport 1, PS EXTRA 2
📲 Polsat Box Go#PlusLiga | @LukLublin pic.twitter.com/0ABA3gKjxs
Gospodarze musieli nadal sobie radzić bez Kenia Sasaka (wszedł tylko na chwilę by zaliczyć występ do rozliczenia ewentualnego transferu medycznego) ale też bez zmagającego się z urazem lewej dłoni Wilfredo Leona. Reprezentant Polski wchodził tylko na zagrywkę (5 razy zagrywał, zdobył punkt i raz się pomylił).
Co ciekawe, o żadnej taryfie ulgowej nie pomyślał trener Michał Winiarski, który wystawił najmocniejszy skład i nie zrobił żadnej zmiany w trakcie trzech setów! Goście rozbili mistrzów Polski w trzech krótkich setach, wygrywając do 19, 16 i 16. A przecież przed tym spotkaniem mieli już zapewnione pierwsze miejsce w tabli na zakończenie fazy zasadniczej i w piątkowym hicie mogli wyjść nawet samymi rezerwowymi.
– Dla Lublina strata Wilfredo to wielka rzecz, to przecież nic odkrywczego gdy powiem, że on potrafi wygrywać sety czy nawet mecze – komentował po spotkaniu Bartosz Kwolek w rozmowie z Polsat Sport. Kwolek zdobył 11 punktów (67-procentowa skuteczność ataku), 15 dorzucił Aaron Russell, 4 asy zaliczył Mateusz Bieniek (w sumie 11 punktów).
Dla gospodarzy porażka może mieć poważne konsekwencje. W tej chwili zajmują trzecie miejsce w tabeli PlusLigi i do drugiego PGE Projektu Warszawa tracą punkt, a nad czwartym Indykpolem AZS Olsztyn mają tylko 2 punkty przewagi. Do końca sezonu zasadniczego te ekipy mają do rozegrania po dwa spotkania. – W tym momencie musieliśmy zagrać w takim a nie innym zestawieniu – mówił w pomeczowej rozmowie Mateusz Malinowski, wracający do zdrowia i formy atakujący BOGDANKI LUK. – Na razie najważniejsze, żebyśmy wszyscy wrócili do zdrowia i dobrej dyspozycji. Musimy grać, nie tylko walczyć o wyższe miejsce, ale w ogóle bronić się przed wypadnięciem poza czołową czwórkę – dodał Malinowski.
Przed meczem w hali kibice w wyjątkowy sposób przywitali Mikołaja Sawickiego (więcej na ten temat piszemy tutaj), który wrócił do składu po raz pierwszy od maja 2025 roku.
Powrót do listyEMOCJONALNY MOMENT W LUBLNIE ‼️
— Polsat Sport (@polsatsport) March 13, 2026
MIKOŁAJ SAWICKI WRACA DO DRUŻYNY! 😍👌#PlusLiga | @LukLublin pic.twitter.com/MP8iTlkhKn