Johannes Tille: Jak dotąd mieliśmy niesamowity sezon, ale to jeszcze nie koniec
Indykpol AZS Olsztyn w pierwszym meczu ćwierćfinałowym uległ Asseco Resovii 0:3 i tym razem nie rozegrał w Rzeszowie aż tak dobrego spotkania jak w rundzie rewanżowej fazy zasadniczej. Olsztynianie liczą jednak na dużo lepszy występ w sobotę 04.04. w hali Urania. – Możemy grać bardzo dobrą siatkówkę i pokonać Asseco Resovię, co już raz w tym sezonie zrobiliśmy – mówi przed kolejnym ćwierćfinałem niemiecki rozgrywający Indykpolu AZS Olsztyn, Johannes Tille.
PLUSLIGA.PL: Na pewno liczyliście na inny przebieg meczu w hali na Podpromiu i bardziej zaciętą rywalizację?
Johannes Tille (niemiecki rozgrywający Indykpolu AZS Olsztyn): Zdecydowanie. Patrząc na nasze dotychczasowe spotkania z Asseco Resovią, to raz wygraliśmy u siebie, a pod koniec fazy zasadniczej przegraliśmy minimalnie w Rzeszowie 2:3, więc oczywiście liczyliśmy na coś więcej niż przegranie wszystkich setów. Myślę, że nasz serwis był w miarę dobry, przyjęcie też, ale mieliśmy duże problemy z kończeniem piłek w ataku, zwłaszcza przez środek. Musimy to poprawić w następnym meczu. Dobrze, że przynajmniej w trzecim secie udało nam się trochę odrobić straty do rywali, więc na pewno do końca podjęliśmy walkę, ale i tak porażka 0:3 nie jest niczym przyjemnym.

PLUSLIGA.PL: W trzecim secie Asseco Resovia prowadziła już 19:13, ale po zmianach dokonanych przez trenera Daniel Plińskiego zdołaliście odrobić straty. Pojawiła się wtedy nadzieja na odwrócenie sytuacji, jak zdarzało się już wam w niektórych meczach rundy zasadniczej?
Myślę, że jedyną pozytywną rzeczą, jaką możemy wynieść z tego meczu w Rzeszowie, jest to, że potrafimy grać dobrze w siatkówkę i że możemy grać skutecznie z Asseco Resovią. Już raz w tym sezonie pokonaliśmy ten zespół. Musimy więc w kolejny weekend skupić się na własnej grze, grać bardziej agresywnie w ataku, być może też bardziej agresywnie w zagrywce, a wtedy myślę, że ten następny mecz będzie wyglądał zupełnie inaczej.
PLUSLIGA.PL: Hala Urania będzie zapewne wypełniona kibicami. W grudniu w Olsztynie pokonaliście Asseco Resovię 3:1. Teraz liczycie na podobny scenariusz?
Dla mnie Urania to bez wątpienia najlepsza hala w całej lidze, z najlepszymi kibicami, zwłaszcza gdy rozgrywamy dobry mecz u siebie, a wynik jest ba styku. Moim zdaniem to jest najgłośniejsza hala w PlusLidze, w której każdy kibic krzyczy, a tego nie spotyka się wszędzie w Polsce. Naprawdę cieszę się, że gram właśnie w Olsztynie i myślę, że w przyszłą sobotę atmosfera w naszej hali będzie niesamowita.
PLUSLIGA.PL: Nie jest trochę tak, że w drugiej części sezonu lepsze wyniki osiągaliście jednak w meczach wyjazdowych niż w spotkaniach rozgrywanych w Olsztynie?
Raczej nie. Osobiście uwielbiam grać mecze domowe i myślę, że wszyscy w naszej drużynie też mają takie odczucie. Staramy się czerpać energię od naszych wspaniałych kibiców, a wtedy na boisku wszystko jest możliwe.
PLUSLIGA.PL: Przez długi czas sezonu zasadniczego Indykpol AZS Olsztyn zajmował miejsce w czołowej czwórce, więc teraz celujecie w strefę medalową?
Piąte miejsce po fazie zasadniczej to świetny wynik dla naszej drużyny, ale liczy się tylko faza play-off, więc nie można poprzestać na tym, co było do tej pory. Bardzo chcemy awansować do półfinału i walczyć o medale.
PLUSLIGA.PL: Dla pana to dopiero pierwszy sezon w PlusLidze. Jest pan zadowolony, że trafił właśnie do klubu z Olsztyna, który prezentuje się w tym roku bardzo dobrze?
Oczywiście. Wspaniale jest grać w jednej z najlepszych lig na świecie, bo w PlusLidze w każdym meczu trzeba mocno walczyć. Nie można lekceważyć żadnego przeciwnika, bo każdy w tych rozgrywkach może pokonać każdego. Właśnie po to tu przyjechałem i cieszę się, że jak dotąd mieliśmy jako drużyna niesamowity sezon, ale to jeszcze nie koniec. Pozostało nam jedno zadanie, czyli awansować do strefy medalowej.
PLUSLIGA.PL: Olsztyn to też świetne miejsce do życia?
Tak; niesamowite. Kiedy zobaczyłem inne miasta, zwłaszcza te na południu Polski, to naprawdę cieszę się, że mieszkam bardziej na północy.
PLUSLIGA.PL: Jest pan miłośnikiem jezior?
Nie tylko chodzi o jeziora, ale ogólnie o przyrodę, naturę i lepszą jakość powietrza. Nie tak dawno zostałem ojcem, więc bardzo cieszę się, że razem z żoną i małym dzieckiem możemy mieszkać właśnie w tym regionie Polski.
PLUSLIGA.PL: Czy zobaczymy pana w tym roku w reprezentacji Niemiec?
Pewnie trochę tak, choć w tym roku jeszcze nie aż w tak dużym wymiarze, bo mam pewne kwestie zdrowotne. Chciałbym jednak zagrać w kolejnych igrzyskach, więc zobaczymy.
PLUSLIGA.PL: Rozmawiał pan już z nowym trenerem kadry - Massimo Bottim, który mógł na bieżąco śledzić pana grę w PlusLidze?
Oczywiście. Już rozmawialiśmy o mojej przyszłości w kadrze i będziemy rozmawiać dalej w trakcie lata.