Siatkarskieligi app

Aktualności

Maja Storck: Wszystko jest jeszcze otwarte

PGE Budowlane Łódź w pierwszym meczu o złoto wyraźnie uległy KS DevelopResowi Rzeszów, ale to dopiero początek rywalizacji. Łodzianki, które w tym sezonie wygrały już TAURON Puchar Polski, zapowiadają, że w niedzielnym spotkanie w swojej hali pokażą zupełnie inne oblicze niż na Podpromiu. – Mam nadzieję, że rywalkom będzie się ciężko grało w niedzielę – mówi atakująca PGE Budowlanych, Maja Storck.

TAURON Liga: Wiele osób zapowiadało, że finałowa rywalizacja o mistrzostwo Polski będzie bardzo wyrównana i zacięta. Pierwszy mecz tego nie pokazał i był jednostronny. Dlaczego?
Maja Storck (szwajcarska atakująca PGE Budowlani Łódź): Nie dałyśmy rady jako zespół i w ogóle nie kontrolowałyśmy tego meczu. Drużyna z Rzeszowa bardzo dobrze zagrywała. My miałyśmy ogromne problemy z przyjęciem, a jak już miałyśmy dobre przyjęcie, to nie kończyłyśmy piłek w ataku. To było takie zamknięte koło. Miałyśmy np. jedną akcję dobrą, ale potem trzy czy cztery z rzędu nie takie dobre. To jest zdecydowanie za mało, żeby wygrać z tak mocną drużyną jak Rzeszów, która gra na wysokim poziomie. Musimy przeanalizować ten mecz na wideo, wyciągnąć wnioski i zobaczyć co możemy zrobić lepiej. Na pewno chcemy zaprezentować się z lepszej strony w następnym spotkaniu.

TAURON Liga: Była pani najjaśniejszą postacią w zespole PGE Budowlanych i swoje punkty w ataku zrobiła (16 pkt, w tym 2 blokiem, 45 proc. skuteczność ataku). Małe to jednak pocieszenie?

Zawsze staram się wywiązać ze swojej roli. Wiem, że muszę zrobić dużo punktów i podejmować ryzyko. Chcę dać mojej drużynie także dużo cierpliwości i wiary. Miałam nadzieję, że damy radę już w Rzeszowie, ale na dzisiaj to było za mało i nie wystarczyło. Wszystkie musimy dać z siebie jeszcze więcej w kolejnym spotkaniu.

TAURON Liga: Kluczową rolę w spotkaniu w Rzeszowie odegrała zagrywka, bo DevelopRes miał aż 10 asów serwisowych i znacznie utrudnił wam grę w ataku oraz bloku, który jest zwykle waszą mocną stroną?
To prawda. Nasza zagrywka nie była zbyt dobra i chyba za mało zaryzykowałyśmy w tym elemencie. DevelopRes miał dobre przyjęcie i mógł grać z każdej strefy, też dużo ze środkowymi, a nam ciężko było je zatrzymać. My z kolei miałyśmy więcej problemów z naszą grą w przyjęciu i ataku. Nasza gra była uproszczona i czytelna. Nawet jak byłyśmy w stanie wyblokować czy wybronić rywalki, to nie kończyłyśmy kontrataków i tych break-pointów nam brakowało. Musimy to zdecydowanie poprawić w kolejnym spotkaniu.

TAURON Liga: W tym sezonie PGE Budowlani i DevelopRes wygrywają na przemian. To dla was dobry znak przed drugim meczem finałowym w Łodzi?

Przed niedzielą to jest pozytywne, ale potem i tak musimy jeszcze wygrać dwa mecze z rzędu, żeby zdobyć mistrzostwo. Mam jednak dużą wiarę w moją drużynę i uważam, że wszystko jest jeszcze otwarte.

TAURON Liga: W niedzielę zobaczymy znacznie lepszą grę w wykonaniu PGE Budowlanych Łódź?
Mam nadzieję, że tak i że to co się wydarzyło w Rzeszowie, to była dla nas dobra lekcja. Musimy zrobić w kolejnym meczu znacznie więcej. To są finały, grają ze sobą mocne drużyny i wierzę, że w naszej hali przeciwniczkom nie będzie się grało tak łatwo. Mam nadzieję, że wywrzemy na nich presję naszą zagrywką, bo jesteśmy w stanie to zrobić. Mam nadzieję, że rywalkom będzie się ciężko z nami grało. My z kolei chcemy zaprezentować naszą najlepszą siatkówkę i wygrać to spotkanie.

 

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI