Siatkarskieligi app

Aktualności

Prezes PGE GiEK Skry Michał Bąkiewicz: Wierzę, że przed nami dobry czas

Piąte miejsce w tym sezonie, awans do europejskich pucharów, stabilność w drużynie i w klubie to wszystko nadaje PGE GiEK Skrze nowy wymiar – podkreśla Michał Bąkiewicz, Prezes Zarządu KPS Skra Bełchatów S.A.

PGE GiEK Skra Bełchatów zakończyła sezon 2025/2026 jako piąta drużyna PlusLigi i ponownie zanotowała progres w kontekście poprzednich lat. Jaki to był dla was sezon?
Michał Bąkiewicz (Prezes Zarządu KPS Skra Bełchatów S.A.): Nie będę ukrywał, że był to dla nas wszystkich wymagający sezon. Tym bardziej cieszy pozytywne jego zakończenie, bo w takich kategoriach możemy rozpatrywać to piąte miejsce. W końcu po latach wracamy do Europy. Awans wywalczyliśmy sportowo - na boisku, ciężką pracą i sercem. Jestem pełen uznania dla całego zespołu za to, jak dobrze funkcjonował na przestrzeni sezonu. Mając na uwadze wszystkie okoliczności, przeciwności losu, w szczególności sytuację zdrowotną drużyny, piąte miejsce jest dla nas świetnym wynikiem. Mówi się, że zespoły zostawiają serce na boisku. PGE GiEK Skra Bełchatów na boisku i poza nim w sezonie 2025/2026 zostawiła wszystko, co mogła zostawić. Za to jestem im bardzo wdzięczny.

Sezon wyglądał różnie. Świetny początek i zaskoczenie. PGE GiEK Skra Bełchatów po jednej z kolejek była nawet liderem tabeli. Przełom 2025 i 2026 roku to już gorszy okres, z którego udało się wyjść, a drużyna odbudowała się. Była to sinusoida nie tylko sportowa, ale i emocjonalna. Było nerwowo?
Absolutnie, jeśli chodzi o zespół, nie było nerwowości w żadnym momencie. Wiadomo, porażki w serii wpływają na morale drużyny. Naszym zadaniem w tamtym okresie było skupienie się na jakości naszej pracy oraz znajdowaniu najlepszych rozwiązań dla drużyny. Cierpliwość i konsekwencja w działaniu przyniosła oczekiwane efekty, dzięki temu zakończyliśmy ten sezon najlepszym wynikiem od czterech lat.

To który moment sezonu był najtrudniejszy?
Myślę, że najtrudniejszym momentem była informacja o chorobie Daniela Chitigoia. Było to tak niespodziewane i nierealne, że przy innych mniejszych i większych urazach zachwiało nas trochę sportowo, choć nigdy w kontekście ducha drużyny. W tym najtrudniejszym momencie nie zabrakło tej drużyny przez duże "d" i to było decydujące.

Co było zatem najważniejsze w kontekście powrotu do tej dobrej gry?
Przede wszystkim bardzo dobra praca na treningach. Poprawianie cierpliwie i konsekwentnie poszczególnych elementów gry. Wiedzieliśmy, że nasze zwycięstwo jest tylko kwestią czasu. Wygrana i przełamanie w hali Energia z Asseco Resovią Rzeszów dodała nam pewności siebie i pozwoliła wrócić szybciej na odpowiednie tory.

Był to pierwszy sezon Michała Bąkiewicza jako prezesa klubu. Jest coś, co zaskoczyło pozytywnie lub negatywnie? Jak ten sezon wyglądał z perspektywy fotela prezesa?
Nie wydaje mi się, by coś mnie zaskoczyło. Muszę przyznać, że to najtrudniejsze z dotychczasowych moich wyzwań, ale bardzo dobrze czuję się w tej roli. Ta praca sprawia mi wielką radość i daje mnóstwo satysfakcji. Mam wiele pomysłów i pozytywnej energii do działania. Obejmując tę posadę wiedziałem, że przed nami dużo pracy i jeśli myślimy o odbudowie wielkiej Skry, to będzie proces. Niezwykle cieszy, że klub zanotował najlepszy wynik od czterech lat. W porównaniu do poprzedniego sezonu wykonaliśmy kolejny krok do przodu, a praca przynosi efekty. Wywalczyliśmy prawo gry w europejskich pucharach, to też jest niezwykle ważne w kontekście powrotu do lat świetności. Znaleźliśmy się tuż za wielką czwórką, wykonaliśmy pracę, która z pewnością będzie procentować. Dla mnie osobiście, to nie tylko duma i radość, ale i zobowiązanie, że nie możemy ani na chwilę się zatrzymać, tylko wykorzystać to wszystko w kolejnych dniach, sezonach, w kolejnych działaniach.

Czego nauczył pana ten pierwszy sezon prezesury?
Może nie nauczył, ale utwierdził w przekonaniu, że spokój i chłodna głowa pomagają nie tylko w życiu i na boisku, ale także w kierowaniu taką organizacją, czy grupą ludzi, jaka jest w klubie. Tak naprawdę klub nie może funkcjonować bez zaangażowania drużyny, sztabu, naszych partnerów i sponsorów, a także jego pracowników, których pracy na co dzień nie widać. Wszystkim razem i każdemu z osobna chciałbym gorąco za to zaangażowanie podziękować. PGE GiEK Skra Bełchatów i jej bliskie otoczenie to grono wspaniałych ludzi i to oni stanowią i będą stanowić o jej sile.

Co w kontekście odbudowy silnej PGE GiEK Skry Bełchatów jest kluczowe?
Od początku zależało nam, by wszystko opierało się na polskiej myśli szkoleniowej. Stąd też polski sztab szkoleniowy z Krzysztofem Stelmachem na czele. Jego wiedza, doświadczenie, warsztat - to jest coś, czemu ufamy i wiemy, że jest odpowiednią koncepcją dla klubu. Ten sezon pokazał, że obraliśmy pod tym względem dobry kierunek. Silny zespół to stabilność. Zrobiliśmy więc wszystko, by zapewnić mu ją przez kontynuację pracy w grupie. Stąd nasze działania przy budowaniu składu na kolejny sezon. Po latach licznych zmian w drużynie teraz trzon zespołu będzie mógł nadal pracować razem, a zgranie zawodników, to ogromna wartość dodana dla rywalizacji sportowej. Każdy nasz ruch jest solidnie przemyślany. Kolejnym aspektem jest bezustanne budowanie relacji i zaufania. Jestem niezmiernie wdzięczny wszystkim zaangażowanym w nasz klub firmom i instytucjom. Te firmy i instytucje to przede wszystkim ludzie, więc robimy wszystko, by nasze relacje były na najwyższym poziomie i były zachowane najwyższe standardy.Tak, by każdy czuł, że w drodze do sukcesu ma swój udział i jest częścią naszego klubu.

Czyli kibice PGE GiEK Skry Bełchatów mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość?
Jednego jestem pewny. Wynik, jaki osiągnęliśmy, to potwierdzenie skuteczności naszych działań. Po wszystkich zawirowaniach PGE GiEK Skra Bełchatów ma najlepszy wynik od czterech lat. Potrafi bić się z najlepszymi, cieszy swoją grą, a jej efekty widać po wynikach i zaangażowaniu kibiców, którzy zaczęli ponownie wypełniać naszą halę. Piąte miejsce w tym sezonie, awans do europejskich pucharów, stabilność w drużynie i w klubie to wszystko nadaje PGE GiEK Skrze nowy wymiar. Ja z mojej strony mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, by kontynuować proces odbudowy siły naszego klubu. Wierzę, że przed nami dobry czas.

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI