Siatkarskieligi app

Aktualności

Tommi Tiilikainen: PlusLiga to najbardziej interesujące rozgrywki w Europie

38-letni Tommi Tiilikainen, który w nadchodzącym sezonie będzie trenerem PGE Projektu Warszawa, w przeszłości zdobywał medale rozgrywek w Japonii, Korei Południowej oraz Finlandii. Jak poradzi sobie w PlusLidze? – Wszyscy w Warszawie jesteśmy głodni sukcesu i nikt tego nie ukrywa – mówi w rozmowie z nami fiński szkoleniowiec.

PLUSLIGA.PL: Jak doszło do tego, że został pan trenerem PGE Projektu Warszawa? Zwykle trenerzy podpisują umowy z klubami w trakcie rozgrywek, a jak było w pana przypadku?
Tommi Tiilikainen (fiński szkoleniowiec PGE Projektu Warszawa): W pracy trenera zdarzają się różne sytuacje. Faktycznie w moim przypadku sprawa wyszła dość późno, bo już po sezonie. Akurat miniony sezon w Korei zakończyliśmy wcześniej niż zwykle, bo to był początek kwietnia. Potem spakowałem rzeczy i wróciłem do Europy. Jak byłem na wakacjach, to dostałem telefon, że powinienem przyjechać na rozmowy do Warszawy. Dalej już wszystko potoczyło się dość szybko i podpisałem kontrakt z PGE Projektem.

PLUSLIGA.PL: Ostatnie lata spędził pan w lidze koreańskiej, a wcześniej w japońskiej. Nie chciał pan zostać w Azji na dłużej?
Potrzebowałem już zmiany i nastawiałem się na pracę w Europie. Pracując na stanowisku trenera nigdy nie wiadomo jednak co się wydarzy. Czasem pojawiają się właśnie takie sytuacje, jak w moim przypadku, kiedy otrzymałem ciekawą ofertę z Warszawy, a już wcześniej chciałem właśnie wrócić do pracy w Europie. W tym zawodzie trzeba być cały czas w gotowości i jak się pojawi jakaś ciekawa opcja, to warto z niej skorzystać. Tak do tego właśnie podchodzę. W Azji spędziłem bardzo dobry czas, najpierw cztery lata w Japonii, potem w Korei. To było świetne doświadczenie pod każdym względem, zarówno boiskowym, ale nie tylko. Cieszę się jednak z tego, że wróciłem do Europy i objąłem zespół z PlusLigi, co znaczy, że będę o wiele bliżej rodzinnych stron. Poza tym ze wszystkimi w drużynie będę mógł bez problemu komunikować się po angielsku, co też jest ważne. Jestem szczęśliwy, że będę pracował właśnie z zespołem PGE Projektu Warszawy.

PLUSLIGA.PL: Biorąc pod uwagę, że rynek transferowy w PlusLidze zaczyna się bardzo wcześnie, to pewnie dołączając do drużyny z Warszawy nie miał pan już żadnego wpływu na transfery?
Faktycznie. Zespół był już skompletowany, ale to nie stanowi dla mnie problemu. Każda sytuacja jest inna. W Warszawie mam do dyspozycji grupę świetnych, inteligentnych graczy.

PLUSLIGA.PL: Jak ocenia pan potencjał tego zespołu, który dwa ostatnie sezony kończył PlusLigę z brązowym medalem i na pewno chciałby osiągnąć jeszcze więcej? Presja na wynik będzie duża?
Drużyna jest bardzo silna i oczekiwania oczywiście będą, zwłaszcza, że mamy grupę doświadczonych chłopaków, którzy grają ze sobą już od kilku lat i od paru sezonów w tym zespole jest spory potencjał. Rozmawiałem już ze wszystkimi chłopakami, którzy będą w zespole na ten sezon, oczywiście też z członkami sztabu i każdy, kto jest związany z klubem podkreślał, że chciałby z tym zespołem zrobić dalszy krok. Wszyscy są głodni sukcesu, chcieliby znaleźć się na samym szczycie, bić się o złoto i nikt tego nie ukrywa. Jeśli chodzi o presję, to myślę, że najlepiej jest wtedy, kiedy sami sobie ją nakładamy i wiele od siebie oczekujemy. Z moich rozmów wynika, że wszyscy w Warszawie mają faktycznie duże oczekiwania, ale to nie powinno dziwić.

PLUSLIGA.PL: To dla pana spore wyzwanie, że w debiucie w PlusLidze od razu przyjdzie panu pracować z tak mocnym zespołem aspirującym do walki o mistrzostwo Polski?
Dla mnie to przede wszystkim duży zaszczyt, żeby pracować w takim zespole, który prowadziło już kilku świetnych trenerów łącznie z ostatnim, czyli Piotrem Grabanem i teraz kontynuować ich pracę. Jak się pracuje w nowym kraju, to oczywiście jest sporo nowych rzeczy, które trzeba poznać i się ich nauczyć, nie tylko pod względem siatkarskim i ja to będę robił. Mam już pomysł na to, co chcę wprowadzić do zespołu, ale na pewno muszę bardzo dobrze poznać wszystkich chłopaków i ogólnie całe rozgrywki.

PLUSLIGA.PL: Jak ocenia pan losowanie grup Ligi Mistrzów? PGE Projekt w grupie C zmierzy się z Cucine Lube Civitanova, Volley Haasrade Leuven i Montpellier HSC VB?
Zawsze losowania oceniam tak samo, bo niezależnie od tego z kim zagramy, to i tak musimy być gotowi do walki w każdym meczu. Niezależnie od tego z kim przyszło by nam grać, to ważne będzie odpowiednie przygotowanie z naszej strony do każdego rywala.

PLUSLIGA.PL: W minionym sezonie PGE Projekt Warszawa był bliski gry w Final Four LM przegrywając rywalizację o awans z Halkbankiem Ankara po złotym secie. Liga Mistrzów to też bardzo ważny cel dla drużyny w nadchodzących rozgrywkach?
Absolutnie tak i o tym również rozmawialiśmy z osobami z klubu, członkami sztabu i chłopakami z drużyny. Mamy w zespole zawodników, którym bardzo zależy na grze w Final Four Ligi Mistrzów, którzy osiągali już sukcesy w rozgrywkach międzynarodowych i na pewno będą w nich bardzo zmotywowani. Najpierw czeka nas jednak dużo pracy.

PLUSLIGA.PL: Przez ostatnie lata patrzył pan na PlusLigę całkowicie z boku, więc może być obiektywny w swoich opiniach. Jak pan ocenia polskie rozgrywki?
PlusLiga jest bardzo ciekawa i od dawna jak przyglądałem się tym rozgrywkom, to podobało mi się w nich wiele rzeczy – drużyny, zawodnicy, też praca trenerów. Śledziłem grę wielu polskich zespołów i uważam, że jest to liga, która stanowi połączenie siatkówki fizycznej, ale też takiej, która bazuje na różnorodności i umiejętnościach technicznych. W Polsce możemy zobaczyć różne style gry i wysoki poziom inteligencji w grze. W mojej ocenie to są obecnie najbardziej interesujące rozgrywki w Europie i to też ma swoje odzwierciedlenie w europejskich pucharach. Co prawda w poprzednich dwóch sezonach Ligę Mistrzów wygrywały akurat włoskie zespoły, ale wcześniej trzykrotnie z rzędu triumfowała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Również w pozostałych rozgrywkach pucharowych polskie drużyny są zawsze na topie i to dużo mówi.

PLUSLIGA.PL: Jest coś takiego co zdecydowanie wyróżnia PlusLigę na tle ligi koreańskiej, czy japońskiej?
Na pewno w Polsce gra więcej mocniejszych graczy i przede wszystkim więcej obcokrajowców, bo limity w Azji są jednak większe. Moim zdaniem PlusLiga jest też bardziej wszechstronna, bo polskie drużyny prezentują różne style gry. Da się też zauważyć duży wpływ bardzo dobrych trenerów, w tym też zagranicznych i to ze sporym doświadczeniem, przez co w lidze można zobaczyć różną siatkarską kulturę z całego świata. To jest duża różnica zwłaszcza w porównaniu do ligi koreańskiej.

PLUSLIGA.PL: Czego spodziewa się pan po tym sezonie w PlusLidze? Będzie mniej drużyn, kilku wybitnych graczy opuściło Polskę na czele z Tomaszem Fornalem, Bartoszek Kurkiem, czy Norbertem Huberem, ale kilka zespołów się wzmocniło i pojawią się nowi, ciekawi zawodnicy?
Zdecydowanie tak. Liga będzie na pewno bardzo wyrównana, zacięta. Jest kilka bardzo mocnych zespołów, które chcą grać o medale, więc rywalizacja będzie na pewno duża. Bardzo wiele słyszałem o tym, że żaden mecz w PlusLidzie nie jest łatwy i że nie można z góry założyć przed spotkaniem jaki będzie wynik. Mówiłem już o tym, że mój zespół jest bardzo zmotywowany, żeby walczyć o mistrzostwo Polski, ale też wiem, że takich ambitnych, głodnych sukcesu drużyn jest w PlusLidze więcej. Myślę, że siatkarskich kibiców w Polsce czeka dużo dobrej siatkówki i sporo emocji.

PLUSLIGA.PL: Jest pan wciąż młodym trenerem, chociaż z każdym sezonem oczywiście coraz bardziej doświadczonym. Jak układa pan sobie relacje z zawodnikami, bo pewnie koleżeńskie podejście ma swoje plusy, ale czasem trzeba postawić jakąś granicę i egzekwować to, czego wymaga się od zawodników?
Pytanie o mój wiek i autorytet wśród zawodników pojawia się właściwie za każdym razem i w każdym miejscu, w którym pracuję. Ja uważam, że wiek nigdy nie był i nie jest problemem, przynajmniej z mojej perspektywy. Dla mnie zawsze najważniejsze jest to, żebyśmy wszyscy czuli w drużynie, że razem zmierzamy w tym samym kierunku i pracujemy dla dobra zespołu. Jeśli każdy z nas wykorzystuje swoje umiejętności i daje z siebie wszystko to, co ma najlepsze, to będzie to korzystne dla całej drużyny. Przez lata przyzwyczaiłem się już do tego, że zazwyczaj nie jestem najstarszy w zespole i w Warszawie też tak będzie. Dla mnie nie stanowi to jednak żadnego problemu i myślę, że dla zawodników też nie, ale o to trzeba byłoby już ich spytać.

PLUSLIGA.PL: Są też takie sytuacje, w których pana wiek i mniejszy dystans z zawodnikami, to nawet dodatkowy atut, bo można się lepiej dogadać i zrozumieć?
Na pewno młodszy trener może mieć przewagę w pewnych sytuacjach, ale z kolei ten bardziej doświadczony może się lepiej odnajdywać w innych sytuacjach. Myślę, że każda z tych opcji ma swoje plusy i minusy. Ja niezależnie od wieku zamierzam mieć bardzo dobry sezon z zespołem, a za rok pewnie ponownie zostaną zapytany o to jakie mam relacje z zawodnikami przez to, że jestem młody. Z drugiej strony, te pytania też są naturalne, bo faktycznie zaczynałem pracę trenerską mając dopiero 25 lat, więc wtedy naprawdę ta różnica była widoczna. Teraz z każdym sezonem ten dystans między moim wiekiem a najbardziej doświadczonymi zawodnikami w drużynie już się jednak zmniejsza i to nie jest już np. 10 lat jak w początkowych latach mojej trenerskiej pracy.

PLUSLIGA.PL: Co pana wyróżnia jako trenera i co jest dla pana najważniejsze w tej profesji?
Myślę, że stworzenie dobrego środowiska do pracy i rozwoju dla chłopaków. Dla mnie ważne jest, żeby treningi były stymulujące do dalszej pracy, uczenia się nowych rzeczy, robienia postępów, dokładania jakichś nowych elementów w swoim repertuarze i do wprowadzania nowych pomysłów. Muszę dawać jasny przekaz jaką mam wizję pracy i czego oczekuję.  Moim zadaniem jako trenera oprócz stworzenia drużynie jak najlepszej przestrzeni do pracy i nauki jest też to, żeby pokazać pewne założenia i dać wskazówki, które będą pomocne, żebyśmy wszyscy zmierzali w dobrym kierunku i grali taką siatkówkę, na jakiej nam zależy.

PLUSLIGA.PL: W dotychczasowej pracy z zespołami – co było pana największym osiągnięciem i dało panu najwięcej satysfakcji?
Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, bo można tu rozpatrywać kilka kryteriów. Myślę, że siatkówka ma dużą moc pod wieloma względami. Jakie było moje największe osiągnięcie jak trenera siatkarskiego do tej pory? Trudno wskazać na jedną konkretną rzecz i sugerować się samym wynikiem, jak zdobycie z zespołem tytułu mistrzowskiego. Jeśli miałbym wyróżnić jakąś jedną ważną rzecz, to byłaby to historia z dawnych lat, kiedy pracując w Finlandii w niedużym mieście wygrywaliśmy z zespołem w końcówce sezonu mecz za meczem, ale najbardziej niesamowite w tym wszystkim było to, jak całe miasto i społeczność oddychały wtedy siatkówką. Na każdym kroku dało się dostrzec i odrzuć jak nasze sukcesy były ważne dla tych wszystkich ludzi wokół. Myślę, że to było właśnie coś szczególnego i satysfakcjonującego. Innym powodem do zadowolenia dla trenera może być też, jak jego zespół rozwinął się w trakcie sezonu, albo jak jakiś zawodnik pod jego okiem zrobił niesamowity postęp i wypłynął na szerokie wody zapewniając sobie powołanie do reprezentacji itp. Myślę więc, że tutaj nie ma jednej odpowiedzi, tylko jest to bardziej złożona sprawa. Zresztą jako trener liczę też na to, że te najlepsze momenty i największe osiągnięcia są wciąż przede mną.

PLUSLIGA.PL: Czy miał pan jakiś wzór do naśladowania czy idola jeśli chodzi o trenerów? Może inspiracją dla pana są też sukcesy, jakie osiągał z zespołami, chociażby wygrywając z ZAKSĄ Ligę Mistrzów, pana rodak – Tuomas Sammelvuo?
Mam oczywiście czasem kontakt z Tuomasem i wymieniamy opinie. Ogólnie jednak nie mam jakiegoś jednego wzoru czy idola trenera. Po prostu lubię rozmawiać o siatkówce i wymieniać doświadczenia z różnymi trenerami, czy w roli bardziej przyjacielskiej, czy w roli mentorów. Myślę, że zawsze jest wiele fajnych rzeczy, których można się nauczyć od innych trenerów albo zainspirować ich wskazówkami. Jest wielu dobrych trenerów, z którymi chętnie rozmawiam i wymieniam z nimi różne opinie.

PLUSLIGA.PL: Jak wygląda aktualnie sytuacja fińskiej siatkówki? Reprezentacja wygrała niedawno Złotą Ligę Europejską pokonując w finale wyżej notowanych Czechów, co pewnie jest dobrym prognostykiem na przyszłość?
Śledzę oczywiście grę reprezentacji Finlandii. To jest ogólnie młoda drużyna, która ma przed sobą przyszłość i szansę na coraz lepsze wyniki, a ostatnia wygrana w Złotej Lidze Europejskiej na pewno tą drużynę uskrzydliła. To było pierwsze takie zwycięstwo Finów w tego typu turnieju. Myślę więc, że w przyszłości kibice siatkówki jeszcze o tej reprezentacji usłyszą, a przed kilkoma młodymi chłopakami naprawdę rysuje się świetlana przyszłość.

PLUSLIGA.PL: W drużynie fińskiej wyróżnia się chociażby libero Voitto Köykkä, który prezentuje się z solidnej strony w PlusLidze.
Tak i fajnie, że nadal będzie grał w Gdańsku nabierając jeszcze więcej doświadczenia z gry w PlusLidze. Myślę, że oprócz niego reprezentacja Finlandii ma kilku ciekawych zawodników młodego pokolenia, ale aż tak blisko tej drużyny nie jestem.

PLUSLIGA.PL: Jakie są pana zainteresowania i w jaki sposób lubi pan spędzać czas wolny, bo większość Finów wśród form relaksu wymienia saunę, a już obowiązkowo w okresie świątecznym.
Dla nas Finów sauna jest rzeczywiście czymś wyjątkowym, ale nie jako hobby, tylko bardziej jako styl życia. Zwykle jest tak, że jak tylko mamy możliwość, to lubimy chodzić do sauny, ale może niekoniecznie latem, kiedy pogoda nam dopisuje i jest wystarczająco ciepło. Co do moich pasji i zainteresowań, to jest to bieganie, gra w tenisa i oglądanie siatkówki. Lubię też słuchać ciekawych podcastów i rozmawiać z przyjaciółmi.

PLUSLIGA.PL: Skoro lubi pan oglądać siatkówkę, to pewnie z zainteresowaniem śledzi też tegoroczną Ligę Narodów? Ma pan jakieś typy jeśli chodzi o walkę o medale na turnieju finałowym?
Co do przewidywań, to nie lubię się w nie bawić. W tegorocznej VNL najbardziej ciekawią mnie składy, w jakich drużyny grają, zwłaszcza na ostatnim etapie tych rozgrywek, bo w sezonie poolimpijskim zmian w kadrach zespołów jest bardzo dużo i można zobaczyć też sporo nowych twarzy. Na pewno z dużym zainteresowaniem będę oglądał rywalizację w turnieju finałowym VNL.

PLUSLIGA.PL: Kiedy pojawi się pan w Warszawie, aby zacząć przygotowania do nowego sezonu?
Już za niedługo, bo planujemy rozpoczęcie przygotowań już w drugim tygodniu sierpnia, więc dość wcześnie. Wychodzę jednak z założenia, że im więcej będziemy grać w siatkówkę, tym będziemy z czasem coraz lepsi. Poza tym mam świadomość, że na początku okresu przygotowawczego nasza kadra będzie ograniczona, bo wielu chłopaków zamierza grać w mistrzostwach świata.

PLUSLIGA.PL: Jest pan podekscytowany, że jako wielki miłośnik siatkówki będzie pan pracował w kraju, w którym ta dyscyplina sportu cieszy się szczególnym uznaniem i popularnością?
Oczywiście, że tak. Już w Korei doświadczyłem tego, że zainteresowanie meczami było spore, mimo że siatkówka nie jest tam tak globalnym sportem jak w Polsce. Wiem, że polscy fani pasjonują się siatkówką i kochają ten sport. Dla mnie to ogromna radość, bo w takiej lidze każdy mecz, każda wymiana i każda piłka będzie miała znaczenie. To jest duże wyzwanie.

 

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI