Siatkarskieligi app

Aktualności

W TAURON Lidze młodość zaczyna rządzić na środku siatki

Sezon 2025/2026 to wyjątkowo dobry czas dla młodych polskich środkowych w TAURON Lidze. Kilka z naszych najbardziej obiecujących zawodniczek błyszczy, Rozalia Moszyńska jest liderką wśród najskuteczniej blokujących, czwarta jest Natalia Dróżdż. – Pamiętam, że jeszcze w poprzednim sezonie Moszyńska czy Agata Milewska cieszyły się po zablokowaniu Magdalena Jurczyk. Wcześniej to była dla nich pani z telewizji, a nagle mogły przeciwko niej zagrać i zdobyć punkt – opowiada trener Miłosz Majka, selekcjoner reprezentacji Polski do 21 lat, który cieszy się z doskonałych występów młodziutkich siatkarek w zawodowej lidze.

Naszą uwagę – poza wysokimi miejscami młodych środkowych w rankingu bloku – przykuł mecz we Wrocławiu. #VolleyWrocław przegrał 2:3 z LOTTO Chemikiem Police, a obie ekipy były bardzo blisko pobicia rekordu wszech czasów TAURON Ligi w liczbie zdobytych punktów blokiem w jednym spotkaniu. W sumie obie ekipy zdobyły tym elementem aż 42 punkty (27 #VolleyWrocław, Chemik 15), lepsze w historii były tylko siatkarki... Impel Wrocław w starciu z Budowlanymi Łódź, gdy w sezonie 2012/2013 wywalczyły 44 punkty blokiem. Warto także podkreślić 10 punktowych bloków Emilii Kaczmarzyk – to trzeci wynik w historii TAURON Ligi. 


Cały ranking tutaj

– Rzeczywiście mamy w tym sezonie dosłownie wysyp dobrych i bardzo perspektywicznych środkowych, które po prostu dostały szansę grania – mówi Jacek Grabowski, wieloletni trener, a od dłuższego czasu prezes #VolleyWrocław. – Mogło się wydawać, że po wyjeździe takich siatkarek jak Agnieszka Korneluk czy Magdalena Jurczyk będziemy mieć posuchę na pozycji środkowych, tymczasem kilka młodych zawodniczek gra rewelacyjnie i ciągle się rozwija. Cieszy mnie to, że młode zawodniczki dostały szansę i ją wykorzystują. Zainwestowaliśmy w Natalię Dróżdż, myślę że warto obserwować rozwój jej kariery. Zabrał ją z Łodzi trener Wojciech Kurczyński, który postawił na nią i w tej chwili śmiało możemy powiedzieć, że to była doskonała decyzja. Tak zdolnych i ciekawych środkowych mamy w TAURON Lidze więcej, więc paradoksalnie wyjazd bardziej doświadczonych otworzył i trochę zmusił kluby, by dać szansę młodszym. Chyba wszyscy powoli widzimy – nawet przy pewnych wahaniach formy naszych młodych siatkarek – że można było dać im szansę już wcześniej – dodaje prezes Grabowski.

Warto zwrócić uwagę, że w czołówce ligowych rankingów najlepiej blokujących jest kilka siatkarek o podobnym, bardzo rozwojowym profil. Liderka Rozalia Moszyńska z ITA TOOLS STALI Mielec (58 punktowych bloków w 16 meczach, 0,88 bloku na set) ma dopiero 20 lat, mierzy 190 centymetrów wzrostu. Natalia Dróżdż (48 pkt, czwarte miejsce) jest rok starsza. Dziewiąta jest trochę mniej grająca w DevelopResie Dominika Pierzchała (2003 rocznik), jedenasta Sonia Stefanik z ŁKS Commercecon. To zresztą nie wszystkie młode zawodniczki, których potencjał pozwala wróżyć spore możliwości rozwoju w kolejnych sezonach.



– Skąd tak dużo młodych środkowych w tym sezonie? – mówi Miłosz Majka, trener kadry do 21 lat. – W TAURON Lidze znaleźli się trenerzy, którzy na nie postawili. A trzeba było trochę odwagi. Czołowe środkowe poszły za granicę lub do Rzeszowa. Dlatego Rozalia Moszyńska jest dziś najlepiej blokującą zawodniczką całej ligi. Dawid Michor postawił na Maję Koput, w kadrze LOTTO Chemika jest jeszcze Anna Dorywalska. Od dawna mówiono, że dużym talentem jest Natalia Dróżdż, ale wcześniej nie miała możliwości regularnej gry. Teraz wybrała właściwą drogę i jest czołową blokująca ligi. Szkoda, że mniej gra Agata Milewska, odkrycie poprzedniego sezonu TAURON Ligi, ale rywalki w Łodzi ma bardzo silne. To nie koniec, bo w USA dobrze radzi sobie Marysia Spławska, najlepsza blokująca ostatnich mistrzostw świata U21, a w KSG Warszawa świetnie spisuje się 18-letnia Maria Kaczmarzyk. W przypadku tych dziewczyn najważniejsza była możliwość grania, regularnego grania. Są teorie, że dobre trenowanie jest lepsze niż gorsze granie. Po tych dziewczynach widać, że dzięki regularnym występom ich duży potencjał eksplodował w TAURON Lidze. Trafiły na trenerów, którzy zauważyli ten potencjał, nie bali się postawić na nie i pokazali drogę do rozwoju. Pamiętam, jak w poprzednim sezonie Moszyńska i Milewska cieszyły się po zablokowaniu Jurczyk. Wcześniej to była dla nich pani z telewizji, a nagle mogły przeciwko niej zagrać i zdobyć punkt. Ważne jest także to, że prezesi wytrzymują presję, bo młode siatkarki grają jeszcze nierówno, ale to przecież naturalna sprawa – dodaje trener.

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI