Siatkarskieligi app

Aktualności

Wielki rewanż BOGDANKI LUK. Torwar zdobyty

Mistrzowie Polski z Lublina zrewanżowali się warszawianom za niedawną porażkę w Lidze Mistrzów. BOGDANKA LUK Lublin wygrała 3:1 w pierwszym meczu półfinału fazy play-off PlusLigi. Rewanż już w najbliższą sobotę w Lublinie.

Statystyki pierwszego półfinału na Torwarze

PGE Projekt Warszawa wyeliminował już w tym sezonie BOGDANKĘ LUK w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Po ostatnich udanych tygodniach ekipy ze stolicy wydawało się, że są delikatnym faworytem poniedziałkowego starcia. Tymczasem poza pierwszym setem to goście mieli inicjatywę i zasłużeni zwyciężyli.

W pierwszej odsłonie kluczowe były zagrywki Bartosza Bednorza w samej końcówce, a przyjmujący PGE Projektu pomógł swojej drużynie w wygranej 26:24. Wydawało się, że gospodarze – niesieni przez 4736 widzów w wypełnionym Torwarze – pójdą za ciosem, jednak to goście w drugiej odsłonie zagrali koncertowo. Kapitalnie serwowali Wilfredo Leon i Mateusz Malinowski, a gospodarze zostali zupełnie rozbici, przegrywając do 14. Warto podkreślić, że w całym spotkaniu ekipa z Lublina serwowała 100 razy, popełniła 14 błędów, ale zanotowała aż 12 asów (po 5 Malinowski i Leon). Gospodarze pomylili się 20 razy, przy 5 asach. 

– Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby w Lublinie zagrać lepsze spotkanie i dać sobie szansę na powrót na Torwar – mówi Jan Firlej, rozgrywający PGE Projektu Warszawa). – Bardzo dziękuję kibicom za świetną atmosferę, w pełni godną półfinału. Sam mecz również stał na naprawdę niezłym poziomie. Jeśli chodzi o jego przebieg, szkoda niewykorzystanych szans. Było dużo piłek w górze, które mogliśmy rozstrzygnąć na swoją korzyść. To nie było tak, że całkowicie odbijaliśmy się od zespołu z Lublina, ale jeśli dobrze sięgam pamięcią, wszystkie newralgiczne, stykowe sytuacje niestety przegrywaliśmy. To jedna sprawa. Druga to zagrywka, która dzisiaj nie była naszym atutem. Wiemy, że z taką drużyną jak Lublin trzeba dobrze zagrywać, żeby mieć argumenty po swojej stronie. Te dwie rzeczy na pewno musimy poprawić przed rewanżem. Wiadomo, że rywale będą chcieli zamknąć rywalizację w dwóch meczach, przed własną publicznością. Mam jednak nadzieję, że zrobimy wszystko i damy z siebie maksimum. Będę bardzo szczęśliwy, jeśli to wystarczy, by móc tu powrócić – dodał.

Gospodarze mogli powrócić także w trzecim secie, gdy ze stanu 18:24 wyciągnęli na 24:24, ale ostatecznie goście wygrali po asie Malinowskiego i obcierce Kevina Tillego. W całym meczu 25 punktów zdobył Wilfredo Leon a 17 Mateusz Malinowski. Drugi mecz półfinału (gra się do dwóch wygranych spotkań) odbędzie się w Lublinie w sobotę 18 kwietnia (początek o godz. 18).

– Bezcenne zwycięstwo, to jest w tym momencie najważniejsze – podsumował Marcin Komenda, rozgrywający BOGDANKI LUK Lublin. – Mieliśmy pewne problemy, ale wynikały one z dobrej gry PGE Projektu. To naprawdę klasowy i bardzo mocny zespół, który swoją grą wymusza błędy na przeciwniku. Z tego powodu pojawiały się trudności, ale to się teraz nie liczy – wygrywamy mecz i jesteśmy o krok bliżej finału. Zrealizowaliśmy cel, z którym tu przyjechaliśmy. Jeśli chodzi o gesty na boisku, to przy meczach pełnych emocji takie sytuacje po prostu się zdarzają. Oczywiście wszystko odbywało się w granicach rozsądku – dodał.

W drugiej parze półfinałowej Aluron CMC Warta pewnie pokonał 3:0 Asseco Resovię Rzeszów, rewanż w Hali Podpromie też w sobotę 18 kwietnia (od godziny 18). 

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI